20:35· 25 LIS, 2019
BOISKO #1
Podsumowanie
Być albo nie być. Któż z Was nie zna tej frazy autorstwa Williama Shakespeare’a? Postanowili nam ją przypomnieć gracze Straży Pożarnej, która skrzyżowała rękawice w meczu o życie z drużyną Speednet. Przed spotkaniem stało się jasne, że ewentualna przegrana ‘Mundurowych’ w stosunku 3-0 niemal na pewno sprawiłaby, że drużyna spadłaby do niższej klasy rozgrywkowej. Takiego scenariusza zdawali się nie dopuszczać gracze spod patronatu Świętego Floriana. Pojedynek wyzwolił w nich dodatkowe pokłady mobilizacji. Z tego co wiemy, drużyna przed spotkaniem wnikliwie analizowała mecz przeciwko Speednetowi, który odbył się 23 października. Pozwoliło to graczom na dostrzeżenie pewnych mankamentów i wyciągnięcie wniosków. Jak widać, taka postawa została wynagrodzona, bowiem już w pierwszym secie ekipa ‘Mundurowych’ wyglądała znacznie lepiej niż w kilku poprzednich spotkaniach. Pierwszą partię wygrali po przewadze i wydawało się, że ekipa wróciła na właściwe tory. Niestety, druga odsłona pokazała dlaczego ekipa znajduje się na obecnym miejscu w tabeli i musi do samego końca drżeć o utrzymanie. W secie tym przegrali do 11 i byli tylko tłem dla Speednetu, który zdawał się złapać wiatr w żagle. Jeśli przed spotkaniem Strażacy odczuwali presję to zastanawiamy się, co działo się w ich głowach po przegranym secie. To, jak widać podziałało na nich mobilizująco, bowiem trzecia odsłona to prawdziwy koncert w ich wykonaniu. Wygrana 2-1 sprawia, że drużyna na 100% nie zajmie ostatniego miejsca. W najgorszym wypadku mogą znaleźć się na przedostatnim, a to oznacza, że we wtorek o 21:30 muszą być przygotowani na spotkanie barażowe.
Ładowanie wyników...
Straż Pożarna Gdańsk
Speednet








