20:00· 9 CZE, 2020
BOISKO #2
Podsumowanie
Nie ukrywamy, że spodziewaliśmy się bardziej wyrównanego spotkania. Nic bardziej mylnego. Drużyna dowodzona przez Ryszarda Nowaka miała widocznie dosyć ligowych upokorzeń i w starciu z ‘Mundurowymi’ zaprezentowali zupełnie inną niż dotychczas siatkówkę. Jest takie powiedzenie, które ktoś wymyślił wiedząc, że kiedyś dojdzie właśnie do tego meczu: ‘miłe złego początki’. Strażacy na początku meczu wyglądali na ekipę, która tanio skóry nie sprzeda, co zwiastowało, że będzie to wyrównane spotkanie. Od wyniku 10-10 zaczęła grać już tylko jedna drużyna i stan ten utrzymywał się praktycznie do końca spotkania. Pierwszy set zakończył się wynikiem 21-14 dla BES-BLUM i drużyny po zmianie stron, mogły przystąpić do drugiego seta. W tym, różnica pomiędzy oboma zespołami jeszcze bardziej się uwypukliła. ‘Mundurowi’ popełniali w tej partii tyle błędów własnych, że w połączeniu z dobrą i skuteczną grą na siatce swoich rywali mieli mniej więcej takie szanse jak czternastoletni chłopak na zostanie lekarzem medycyny. Cudu tu nie było, Straż nie wcieliła się w rolę Doogiego Howsera. Drugi set zakończył się wynikiem 21-11 dla BES-BLUM, a jakże – po błędzie własnym Strażaków. Przez chwilę wydawało nam się, że scenariusz tego spotkania będzie dla Strażaków podobny do tego, który nakreślili w meczu z Trójmiejską Strefą Szkód. Tam, po nieudanych dwóch pierwszych setach drużyna odmieniła losy spotkania i zdołała na koniec wygrać choć jeden punkt. Tym razem było inaczej i ‘Mundurowi’ ponownie musieli uznać wyższość ekipy Ryszarda Nowaka. Set zakończył się wynikiem 21-16 i cały mecz w stosunku 3-0 dla BES-BLUM Kraken Team, który dzięki wygranej za trzy oczka awansował z przedostatniej lokaty w tabeli na… czwarte miejsce.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Straż Pożarna Gdańsk
VB Sulmin








