21:30· 14 KWI, 2026
BOISKO #3
Podsumowanie
Już na przedmeczowej rozgrzewce zorientowaliśmy się, że nie będzie to ‘standardowe spotkanie’. W szeregach Spontana brakowało bowiem dwóch kluczowych graczy – Mateusza Skwarca oraz Damiana Urbanowicza. O ile przed spotkaniem byliśmy pewni, że ‘Spontaniczni’ zgarną trzy oczka, tak z czasem ta pewność ewoluowała w wielką wątpliwość. Ta została spotęgowana już na początku spotkania, gdzie Stay Win na tle renomowanego rywala, prezentował się bardzo dobrze. Ależ to była gra, ależ to była walka. Wielokrotnie w obecnym sezonie podkreślaliśmy, że Stay Win ma w obecnej kampanii mniej punktów, niż na to zasługuje. Serio – team Tomka Bobcowa gra w naszym odczuciu wyraźnie lepiej niż w poprzedniej edycji. Cóż jednak z tego, gdy brakuje im odrobiny szczęścia? Pod koniec premierowej partii ‘Hotelarze’ prowadzili 20-19, ale po punktach środkowego – Mikołaja Temczyka oraz Krzysztofa Lepera, z premierowego punktu cieszyli się ‘Spontaniczni’ (24-22). Co więcej – pech nie opuszczał ekipy Stay Win, która po świetnej grze, prowadziła w środkowej partii 15-11. Dalsza część seta to jednak przebudzenie faworyta meczu, który po raz kolejny sprzątnął rywalom wygraną sprzed nosa. Szczególnie szkoda z perspektywy ‘Hotelarzy’ końcówki seta, gdzie mieli w górze sytuacyjną piłkę, ale zachowali się zbyt asekuracyjnie. Finalnie zamiast punktu – musieli oglądać przez siatkę jak z wygranej cieszyli się rywale. Niewiarygodne. Trzeci set to kolejna już próba Stay Win. Co ciekawe – w naszym odczuciu szansa na powodzenie była tu najmniejsza. Tym razem to ‘Spontaniczni’ prowadzili grę i prowadzili 16-14. Po świetnych atakach Tomasza Bobcowa w końcówce seta, Stay Win dopiął finalnie swego i zgarnął punkt z faworyzowanym rywalem. Mimo to do domu wracali oni z poczuciem niedosytu. Z tej cytryny można było wycisnąć znacznie więcej soku.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Stay Win
Team Spontan








