19:00· 24 KWI, 2025
BOISKO #2
Podsumowanie
Tuż przed rozpoczęciem meczu wywiadu udzielił środkowy Tufi – Michał Michalunio. We wspomnianej rozmowie poruszony został temat potencjalnej straty punktów przez Tufi w czwartkowym spotkaniu, bo umówmy się – brzmiało to jak scenariusz science-fiction. W naszym odczuciu absolutnym faworytem do wygrania za komplet punktów, była ekipa Tufi Team. Dość niespodziewanie jednak – w meczu napotkali oni sporego kalibru ciężary i przy odrobinie szczęścia – to Staltest mógł wygrać spotkanie. Pierwszy set rywalizacji rozpoczął się od wyraźnej przewagi faworyta, który rozpoczął od prowadzenie 8-4. W dalszej części Tufi nie zwalniali i kiedy na tablicy wyników mieliśmy 19-13, stało się jasne, która z drużyn wygra pierwszą odsłonę. Środkowy set? Świetna gra undergoda, który zawiesił poprzeczkę rywalowi na bardzo wysokim pułapie. Przez większość seta Tufi Team nie mogli sforsować zasieków ustawionych przez Staltest. Ba – to team Arkadiusza Kozłowskiego prowadził w pewnym momencie 16-14. Słabszy moment Staltestu nastał jednak w najmniej oczekiwanym momencie. Pięć kolejnych punktów zdobyła bowiem ekipa Tufi, która finalnie wygrała tę partię do 19. Wydarzenia z drugiego seta powinny być sygnałem ostrzegawczym dla tak doświadczonej drużyny jak Tufi Team. Być czymś, co zmobilizuje faworyta. Czymś w rodzaju paliwa wlanego do baku pojazdu prowadzonego przez ex-pierwszoligowca. W zamian za to – trzeci set po punktach Mikołaja Tempczyka, rozpoczął się od prowadzenia Staltestu 8-4. To oznaczało, że Tufi musiało gonić, ale prawdę mówiąc – było to tak mało przekonujące, że nie miało prawa się udać. Oczywiście – fundamentalna w tym zasługa samego Staltestu, który zagrał świetną partię. Uważamy, że gdyby prezentowali się tak od początku sezonu – dziś ich sytuacja byłaby zdecydowanie lepsza.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Staltest Pomorze
Tufi Team








