19:00· 27 WRZ, 2021
BOISKO #3
Podsumowanie
Mimo, że od spotkania minęło już kilkanaście godzin, do teraz zastanawiamy się, co wydarzyło się w pierwszym secie. Umówmy się. Sprężystokopytni mieli obowiązek wygrać pierwszą partię. Jeśli ‘Niebiescy’ nie wygrywają takich setów to jakkolwiek brutalnie dla nich to nie zabrzmi – będą mieli potężne problemy z utrzymaniem. Z drugiej strony, po sześciu rozegranych spotkaniach i sytuacji w tabeli, stało się to jasne dla każdego. Początek meczu rozpoczął się dla Sprężystokopytnych idealnie. Nie minęła chwila od pierwszego gwizdka sędziego, a ‘Niebiescy’ prowadzili już (5-1). Po kilku błędach z rzędu, w drugiej połowie seta Sprężystokopytni & Kitku prowadzili już 15-8. Tak. 15-8. Gdyby to była trzecia liga to roztrwonienie takiej przewagi moglibyśmy w jakiś sposób zrozumieć. Tu nie potrafimy. Trójmiejskiej Strefie Szkód trzeba oddać to, że walczyli do końca, a kiedy w końcówce zobaczyli, że rywal słania się na nogach to włączyli wyższy bieg i rzutem na taśmę wygrali seta do 19. Cóż, z pewnością nie podziałało to na drużynę S&K mobilizująco. Ku naszemu zdziwieniu ‘Niebiescy’ zbyt długo tej sytuacji nie rozpamiętywali. W drugim secie zagrali oni naprawdę bardzo dobrą partię. Nie ukrywamy, że początek seta był łudząco podobny do inauguracyjnej partii (5-1). Inny, na szczęście dla S&K był epilog, w którym ‘Niebiescy’ cieszyli się z wygrania seta do 14. Ostatnia była do pewnego momentu bardzo wyrównana (14-14). Wydaje się, że to, co zadecydowało o wygranej TSS-u to fakt, że stosunkowo długie wymiany pod koniec meczu kończyli oni na swoją korzyść. Dzięki temu TSS wygrywa pierwsze spotkanie w sezonie. Sprężystokopytni z kolei, na wygraną muszą jeszcze poczekać.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Sprężystokopytni & Kitku
Tufi Team








