21:00· 1 PAŹ, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
Samospełniająca się przepowiednia. Klątwa VB Inter-Grahen Sulmin, która wisi nad nimi od początku przygody w rozgrywkach Inter Marine SL3. Niezależnie od tego, jak team świetnie by nie rozpoczął rozgrywek, to dochodzi do momentu w sezonie, w którym odcina im prąd. Sezony mijają, a team w czarnych strojach nie pojął jeszcze, że liga to zabawa dla długodystansowców, a nie sprinterów. Nieważne jak zaczynasz, ale jak kończysz. Oczywiście nie wiemy jeszcze czy to pójdzie w tę stronę, czy jednak zespół Rafała Szopieraja zdoła się odkręcić. My tylko wskazujemy na to, że historia lubi się powtarzać. Porażka 0-3 sprawia, że droga do Sulmina dłużyła się wczoraj niemiłosiernie. Ból i gorycz była tym większa, kiedy przypomnimy sobie wydarzenia z pierwszego seta rywalizacji, który ustawił dalszą część spotkania. Choć trudno w to uwierzyć, to zespół z Sulmina wypuścił prowadzenie...18-12. Jak można? Kto to do cholery wytłumaczy? Aut, niesiona, sędzia, ściana, śliska piłka, odstająca klepka z podłogi no i wreszcie ci cholerni rywale. Wszystko było przeciwko Sulminowi i w konsekwencji po świetnym okresie kapitana AWKS - Mateusza Bojke, zespół AWKS wydarł zwycięstwo rywalowi z rąk. Niewiarygodne (21-19). Niesamowita i co najważniejsze - skuteczna gonitwa na ostatnim wirażu (hehe) zespołu Speedway wlała do ich motocykli paliwo o podwyższonym poziomie oktanów. To wyglądało na doping, bo w środkowej partii Sulmin przy swoich rywalach wyglądał jak zwykłe paluszki przy alkaicznych bateriach Duracell AWKS. Jak wygazowane i ciepłe piwo, które ostało się po jarmarku w Zbicznie do zimnego piwa premium w upalny dzień. Jak głos Mandaryny przy tym Adele. Chyba każdy już wyłapał. Gra Sulmina przy tych kozakach z AWKS wyglądała po prostu nędznie (21-11). Trzeci set rozpoczął się świetnie dla 'żółto-czarnych', którzy wysunęli się na prowadzenie 10-5. Choć z czasem sami mieli problemy i stracili przewagę (13-14), to raz jeszczcze odsyłamy do pierwszych zdań z podsumowania. Prawdziwą drużyną poznaje się po tym jak kończy, a nie zaczyna.
Ładowanie wyników...
















