19:30· 8 KWI, 2026
BOISKO #3
Podsumowanie
W wywiadzie przedmeczowym środkowy DSGSA – Dominik Trzeciak – określił się dość jasno: jego team interesuje wyłącznie awans do drugiej klasy rozgrywkowej. Wspomniany gracz podkreślił przy tym, że w obozie DSGSA mają świadomość tego, że rzadko kiedy udaje im się wygrywać za komplet punktów. W środowy wieczór miało być inaczej, bo rywalem drużyny była ekipa Speedway AWKS, która choć awansowała razem z 'Bordowymi’, to jednak radzi sobie o wiele gorzej. Początek spotkania to wyrównana gra, po której – nie ukrywamy – wiele sobie obiecywaliśmy (7-7). Jak się po chwili okazało, Speedway nie miał pomysłu na powstrzymanie bardzo dobrej i intensywnej gry środkiem rywali. Kiedy ci wysunęli się na prowadzenie 15-9, stało się jasne, że to oni zgarną pierwszy punkt w meczu (21-12). Środkowa odsłona to kolejny rozdział historii DSGSA, który już znamy. Klasyka gatunku. No nie da się po prostu inaczej, więc skłamalibyśmy, mówiąc, że jesteśmy jakoś zaskoczeni. Owszem – drużyna Speedway AWKS wskoczyła o co najmniej dwa pięterka wyżej. Po skutecznych atakach Pawła Krepela Speedway wysunął się na prowadzenie 13-9. Choć pod koniec seta, za sprawą Michała Narkowicza, gracze DSGSA odrobili nieco straty, to o wygranej nie mogło być już mowy. Przespany fragment oraz dobra gra rywali sprawiły, że po raz kolejny w obecnym sezonie – DSGSA traci punkt. Niepowodzenie w drugim secie wyzwoliło w graczach w bordowych strojach sportową złość i w trzecim secie zobaczyliśmy już ich miażdżącą przewagę, udokumentowaną zwycięstwem do 9. Co ciekawe – mimo wygranej gracze w bordowych strojach byli jednak bardzo niepocieszeni po środowej serii gier. Z czego to wynika, wyjaśnialiśmy wcześniej.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Speedway AWKS
DSGSA








