21:00· 5 WRZ, 2022
BOISKO #2
Podsumowanie
Nawet się nie chcemy zbytnio nad Volleyem pastwić. Z drugiej strony, obok pewnych spraw nie sposób przejść obojętnie. Powiedzmy to sobie wprost – trzykrotni mistrzowie Siatkarskiej Ligi Trójmiasta, przegrali w poniedziałkowy wieczór dziewiąte spotkanie z rzędu. To jest jakiś obłęd. Jak to się w ogóle stało? Ok, przegrać ze Speednetem to nie wstyd, ale tyle spotkań sprawia, że trudno szukać powodów do optymizmu. W drużynie ‘żółto-czarnych’ wydarzyło się ewidentnie coś złego. Pamiętamy spotkania, w których nawet kiedy nie szło, Volley szalał i w końcówce przechylał szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Obecnie jedyne szaleństwo na jakie może sobie pozwolić drużyna to wypicie filiżanki Tchibo Family samemu. Na przeciwległym biegunie jeśli chodzi o strefę mentalną, są gracze Speednetu, którzy w tym aspekcie mają swój ‘prime’. Nie wiemy jaki wpływ na poniedziałkową atmosferę miała wygrana za komplet punktów, ale po drużynie ‘Programistów’ widać było absolutną radość z gry czy nawet przebywania z ziomkami w jednym miejscu. Wydaje nam się, że to właśnie atmosfera może być w obecnym sezonie jedną z głównych zalet Speednetu. Jeśli dołożymy do tego dobrą grę jak w poniedziałek, to z pewnością w obecnym sezonie, drużyna będzie miała więcej powodów do optymizmu niż na wiosnę. Tych już jest sporo. Pięć punktów w dwóch meczach wygląda naprawdę dobrze.
Ładowanie wyników...
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Speednet
Volley Gdańsk








