Podsumowanie
Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie spodziewał się, że Tiande Tufi Team mogłoby w spotkaniu przegrać. Doszło bowiem do rywalizacji drużyny zajmującej ostatnie miejsce w ligowej tabeli z liderem rozgrywek. Na obecną chwilę finiszujemy już w fazie zasadniczej, a co za tym idzie, wyniki i rezultat w tabeli są niejako odzwierciedleniem obecnej formy obu drużyn. Tę, po dwóch porażkach w lidze, wydaje się ustabilizowała ekipa Tiande Tufi Team, która w czterech ostatnich spotkaniach odniosła wygrane w których zdobyli komplet – dwunastu punktów. Dla porównania, ich poniedziałkowy rywal zdobył cztery punkty w siedmiu spotkaniach. Wstęp do zapowiedzi brzmi co najmniej tak jakby mecz był jednostronnym widowiskiem, a sety skończyły się do 5 zdobytych punktów przez rywali. Tymczasem Speednet był naprawdę godnym rywalem i zostawili po sobie całkiem dobre wrażenie. Jako potwierdzenie zapraszamy na fanpage ekipy Tuffików w którym wyrazili uznanie dla poniedziałkowych rywali. Jeśli chodzi o ‘Różowych’, to zastanawiamy się czy są w stanie, a jeśli tak to kiedy, połapać w nowej rzeczywistości. W nowej, czyli bez najlepiej punktującego ligi Mateusza Urbanowicza, który jest kontuzjowany. W ekipie ciągle szukają nowych rozwiązań i przesuwają zawodników z pozycji na pozycję. Ponadto, do wąskiej kadry dołączył przyjmujący Marcin Juszczak. Przed ekipą kilka tygodni prawdy. Muszą zażegnać kryzys i znaleźć sposób na wyjście z dołka. Problem w tym, że pozostałe drużyny z grupy spadkowej myślą dokładnie o tym samym. Przed nami cała gama spotkań i bezpośrednich rywalizacji w dolnych partiach tabeli. Przykład? Speednet ma przed sobą Prototype, Strażaków oraz Prometheus.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Speednet
Tufi Team








