21:00· 12 MAJ, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
Rany, ale sytuacja w grupie spadkowej pierwszej ligi zrobiła nam się ciekawa. Pamiętacie jak wczoraj rano w zapowiedziach przedmeczowych pisaliśmy o tym, że choć sytuacja Fuxa zdaje się być kapitalna, to tylko dwa kroki dzielą ich od tego, by zrobiło się koszmarnie? No – to pierwszy ze wspomnianych kroków, Fux ma już za sobą. Choć w rundzie zasadniczej zespół Dominika Szadacha zdołał ograć ‘Programistów’, to ci – wzięli wczoraj rewanż. Dość istotnym dla losów spotkania był debiut w Speednecie Marcina Radziewicza, który choć był wpisany od początku sezonu, to nie miał jeszcze okazji zagrać. Jak już to jednak zrobił, stał się najlepszym graczem spotkania. Pierwszy set rywalizacji to bardzo wyrównana gra, która zaprowadziła nas do stanu po 15. W kluczowym dla losów seta momencie, Fux popełnił dwa błędy, po których ‘Programiści’ wysunęli się na prowadzenie 19-17 i po chwili cieszyli się z pierwszego punktu w meczu (21-18). W środkowej odsłonie mieliśmy zwrot akcji. Podobnie jednak jak w pierwszej odsłonie, rozpoczęliśmy od wyrównanej gry (10-10). Z czasem po kolejnych w obecnym sezonie blokach Patryka Bruchmanna, Fux wysunął się na prowadzenie 16-11 i tym razem to oni cieszyli się z wygranej seta do 15. W końcówce seta nastąpiła jeszcze gierka psychologiczna drużyny z Pępowa, która wzięła dwa czasy z rzędu, co umówmy się – nie jest zbyt częstym obrazkiem. Po wyrównanym początku seta, kluczowym momentem były trzy punkty Łukasza Żurawskiego, po których Speednet wysunął się na prowadzenie 14-9. Choć w końcówce Fux próbował jeszcze naprawić przespany fragment, to na nic się to zdało, a z bardzo ważnego punktu, cieszyli się ostatecznie gracze Speednetu (21-17).
Ładowanie wyników...
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Speednet
Fux Pępowo








