20:30· 28 KWI, 2026
BOISKO #3
Podsumowanie
Napisać, że grupa spadkowa w pierwszej lidze będzie w obecnym sezonie ciekawa, to nie napisać nic. Po wczorajszej wygranej Fuxa Pępowo po podziale punktów, Speednet oraz Fux Pępowo mają po dziewięciu meczach dokładnie tyle samo oczek – po osiem. Dużo osób wskazuje na scenariusz, w którym po zakończeniu sezonu jedni z nich spadną do drugiej ligi, natomiast drudzy – zmierzą się w meczu barażowym. Nie mamy co do tego wątpliwości – przed najważniejszymi meczami sezonu przewaga psychologiczna będzie w drużynie z Pępowa. Wracając do wczorajszego starcia – rozpoczęło się od wyraźnie lepszej gry Speednetu, który wykorzystał problemy w przyjęciu rywali i objął prowadzenie 5-1, a następnie 11-5. Punkt zwrotny? Spora liczba wybloków, po których Fux wrócił i doprowadził do wyrównania po 13. Dalsza część seta to bardzo wyrównana gra i wygrana Koniczynek za sprawą punktów Filipa Kowalewskiego oraz Tomasza Piaska w końcowej fazie seta. Oj, niewykorzystana okazja Speednetu może się z czasem odbić u nich czkawką. W drugim secie gracze Macieja Miścickiego nie popełnili już tego błędu. Podobnie jak w premierowej odsłonie rozpoczęli bardzo mocno, ale z czasem nie dali dojść do głosu rywalom, a zamiast tego dokręcili śrubę jeszcze mocniej, zapewniając sobie wygraną do 13. Trzeci set to zdecydowanie najciekawsza partia w meczu. Od samego początku żadna ze stron nie zdołała zbudować sobie przewagi i maksymalna różnica punktów przez cały set to… dwa oczka. W taki sposób dotarliśmy do stanu po 20. W końcówce po dwóch punktach środkowego – Pawła Kolana – wydawało się, że to Speednet zdoła przechytrzyć rywala. W końcówce popełnili oni jednak dwa błędy z rzędu i po skutecznym ataku Kornela Krakowskiego z wygranej cieszyły się Koniczynki – brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Speednet
Fux Pępowo








