Podsumowanie
Dla obu drużyn środowy wieczór był szalenie ważny w kontekście utrzymania w pierwszej lidze. Nie to, żeby, któraś z drużyn była zagrożona bezpośrednim spadkiem do drugiej klasy rozgrywkowej – co to, to nie. Mowa tu raczej o chęci uniknięcia miejsca barażowego, w którym jak wiadomo – może być różnie. Choć z jednej strony w obecnej kampanii to pierwszoligowiec zdaje się być murowanym faworytem, to jednak lepiej nie sprawdzać czy ‘ogień naprawdę parzy’. Faworytem w oczach Redakcji oraz Typerów w aplikacji SL3 była ekipa AiP i to właśnie oni rozpoczęli mecz od mocnego grania, po którym wysunęli się na prowadzenie 7-1! Już po chwili, po kilku atakach powracającego do składu Jakuba Perżyło, było już 8-8 i pierwszy set rozpoczął nam się na nowo. Od tego momentu do stanu 16-16 oglądaliśmy wyrównaną grę, w której trudno było nam wskazać team, który za chwilę wygra seta. Końcówka seta to jednak wyraźnie lepsza gra Speednetu, który ponownie po punktach Jakuba Perżyło, objął prowadzenie i wygrał seta do 17. Nie inaczej było w środkowej odsłonie, choć partia ta miała zupełnie inny charakter i temperaturę niż premierowa odsłona. Po wyrównanym początku Speednet wysunął się z czasem na prowadzenie 12-8. Z czasem przewaga ustępujących Mistrzów Inter Marine SL3 zaczęła topnieć i po niekorzystnej dla Speednetu decyzji sędziowskiej w końcówce prowadzili już tylko jednym oczkiem (18-17). Wzięty w porę czas pozwolił ostudzić emocje i po chwili przerwy, Speednet ponownie podkręcił tempo i finalnie wygrał tę partię do 17. Ostatni set rywalizacji to zwrot akcji, po którym zespół Adriana Ossowskiego wysunął się na prowadzenie 13-7. Choć z czasem przewaga AiP zaczęła maleć, to finalnie nie mieli oni większego problemu z tym, by wygrać seta do 18. Mimo to – wydaje się, że to marne pocieszenie dla ‘Fioletowych’. A Speednet? W naszym odczuciu jest już bezpieczny – brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Speednet
AIP








