19:00· 24 KWI, 2024
BOISKO
Podsumowanie
Tuż przed pierwszym gwizdkiem sędziego, z niepokojem spoglądaliśmy na zespół DNV, który był zdekompletowany. Jak się później okazało, część z graczy albo nie dojechała w ogóle albo przyjechała grubo spóźniona. Ostatecznie w hali treningowej pojawiło się sześciu graczy w białych trykotach, którzy mierzyli się z jednym z głównych faworytów do awansu. Dysproporcję, o której mówimy nie było co prawda widać od pierwszego gwizdka sędziego. Po kilku akcjach, na tablicy wyników było bowiem po 8. Dopiero w drugiej części, team Marka Ogonowskiego wziął się ostro do pracy i po kilku atakach Sławomira Janczaka, cieszył się z wygrania seta do 10. Nie inaczej było również w środkowej odsłonie, w której na pierwszoplanową postać, wyrósł atakujący Speednetu – Kacper Kowalewski. To właśnie po trzech atakach z rzędu wspomnianego gracza, Speednet objął prowadzenie 9-3, które z czasem urosło do stanu 16-6. Taki rezultat był jednoznaczny z tym, że Speednet dopnie po chwili swego (21-10). Ostatni set nie przyniósł nam jakiegokolwiek zwrotu akcji. Faworyzowana drużyna dość szybko wypracowała sobie zaliczkę i kontrolowała grę nie pozwalając rywalom zbytnio urosnąć. Co do DNV – owszem, zespół w białych trykotach miał swoje momenty tak jak ten, kiedy kilkoma ciekawymi rozwiązaniami popisał się Sebastian Pietras. Sądzimy nawet, że gdyby po drugiej stronie siatki zamiast Speednetu była inna ekipa to dorobek punktowy DNV mógłby ulec poprawie. Jako, że był to jednak Speednet – trzy punkty trafiają do siedziby firmy w Olivii Business Center.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Wielki Speednet
DNV








