20:00· 24 KWI, 2024
BOISKO #1
Podsumowanie
Nie ukrywamy, że mieliśmy spory problem z tym by napisać przedmeczową zapowiedź. No bo ile byśmy się nie nasilili to nie jesteśmy w stanie zakłamywać rzeczywistości. Nie będziemy przecież wiecznie pisać o tym, że Speednet jest faworytem takich pojedynków. To wie każdy. Nie będziemy też kłamać czy mydlić komuś oczy, że Chilli miało w spotkaniu jakiekolwiek szanse. Nie ten przeciwnik, nie te okoliczności i niestety nie te Chilli co dawniej. Jakby problemów ‘Papryczek’ było mało to w środowy wieczór mierzyli się oni z kolejnym problemem – kadrowym. Skład Chilli na spotkanie ze Speednetem liczył bowiem zaledwie sześciu graczy i jest to prawdopodobnie precedens. Przed spotkaniem myśleliśmy bowiem, że skoro Chilli dopisało dwóch graczy to miało w tym jakiś cel. Cóż, trudno nam to pojąć. Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności – o punkcie czy choćby dobrym występie nie mogło być mowy. Drużyna Marka Ogonowskiego od samego początku usiadła rywalowi kolanem na grdyce i sprawiła, że ten nie mógł oddychać. To z kolei sprawiło, że nie mieli również możliwości by wyprowadzać samemu ataki. Na Boga, w ‘Amigos’ każdy jest aktualnie pod formą. Przecież często jest bowiem tak, że chłopaki z dobrej piłki walą w aut, a kiedyś na ich kontach byłby po prostu punkt. Czy znajdujemy jakiś, choćby maleńki pozytyw ich gry? Owszem, całkiem nieźle Chilli radziło sobie w obronie, ale cóż z tego skoro po chwili partaczyli kontry? Ok, zostawmy to. Jeśli chodzi o Speednet to można ograniczyć się jedynie do tego, że team Marka Ogonowskiego spełnił swoje zadanie i obecnie czeka na najważniejsze spotkania w sezonie.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Wielki Speednet
Chilli Amigos








