21:30· 16 WRZ, 2025
BOISKO #2
Podsumowanie
Nie będziemy przesadnie udawać. Wygrana Siatkersów we wtorkowym spotkaniu nas ani trochę nie zaskoczyła. W naszym odczuciu byli oni bowiem zdecydowanym i murowanym faworytem meczu, a każdy inny wynik niż 3-0 uznalibyśmy za ogromną niespodziankę. Pierwszy set rywalizacji zapamiętamy z bardzo dobrej gry Krzysztofa Lewandowskiego, po którego atakach – Siatkersi wysunęli się na prowadzenie 11-4. W dalszej części Only Spikes sobie nie pomagali. Jeden wielki chaos, tak jak wtedy, gdy do ‘bezpańskiej piłki’ nie ruszał nikt, by w momencie, gdy ta była już przy ziemi – rzuciło się na nią trzech graczy jednocześnie. Tu trzeba pomocnej dłoni i osoby, która zdoła poukładać team. Nie mówimy o Michale Winiarskim – ot, zaprzyjaźnionym zawodnikiem z wyższej ligi (21-10). Drugi set rywalizacji to już wyraźnie lepsza gra zespołu Patryka Łabędzia, który na półmetku prowadził z rywalem wyrównaną grę (10-10). Przewaga Siatkersów zaczęła się uwypuklać dopiero w dalszej części seta, gdy po atakach Wojciecha Orlańczyka, objęli oni prowadzenie 18-15, a następnie cieszyli się z drugiego punktu w meczu (21-16). Ostatni set rywalizacji to zdecydowanie najciekawsza partia i fragment, w którym Only Spikes nie popełniali tak kardynalnych błędów. Mimo to, pod koniec seta Siatkersi prowadzili 20-17 i choć nie skończyli meczu w ‘pierwsze tempo’, to po chwilowej nerwówce mogli świętować bądź co bądź, zasłużony komplet punktów (23-21).
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Siatkersi
Only Spikes








