20:00· 19 MAR, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
Musimy zachować proporcję i równowagę. Z jednej strony musimy wystarczająco pochwalić drużynę Hapag-Lloyd, ale co oczywiste – Siatkersom nie może przejść to płazem. Skupimy się i na nich. Tak czy siak – potężny faworyt spotkania i drużyna, która w dwóch ostatnich sezonach zajmowała odpowiednio piąte oraz szóste miejsce, rozpoczął spotkanie w miarę nieźle. Ok – nie był to styl jak niegdyś, ale wystarczyło to do ogrania drużyny z końcówki tabeli. Oczywiście było to zwycięstwo zrodzone w bólach, bo przez niemal całego seta to zespół Joanny Kożuch był na prowadzeniu. W końcówce Hapag-Lloyd był jednak klasycznym Hapag-Lloydem i się pogubił. Sądzimy, że swoisty parasol ochronny nad drużyną się skończył. Kiedy odwalają maniane – a w tym przypadku tak było – to nie sposób o tym nie napisać. Roztrwoniona przewaga (18-15) i poczucie niewykorzystanej szansy będzie się za ‘Logistykami’ ciągnęło przez długi czas. To, co graczom Joanny Kożuch nie udało się w premierowej odsłonie, udało się w drugim secie rywalizacji. Wow – ależ to było dobre granie. Po kilku atakach świetnie dysponowanego Damiana Grabowskiego gracze w pomarańczowych strojach wysunęli się na prowadzenie 10-3, a z czasem – 18-11. Jeśli Siatkersi liczyli na to, że rywal poda im rękę tak jak uczynił to w pierwszym secie, to się srogo przeliczyli. Już po chwili po atakach – a jakże, Damiana Grabowskiego – ‘Logistycy’ zdobyli swój drugi punkt w sezonie. W trzecim secie Siatkersi zaczęli w końcu grać i w konsekwencji wysunęli się na prowadzenie 17-10. To, o jakim spadku formy mówimy, niech świadczy fakt, że w końcówce zrobiło się gorąco (19-17). Ostatecznie team Sebastiana Wilmy zdołał przepchnąć zwycięstwo kolanem, ale umówmy się – nastroje w obozie nie są zbyt dobre.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Siatkersi
Hapag-Lloyd








