20:00· 1 KWI, 2025
BOISKO #1
Podsumowanie
Mecz pomiędzy Siatkersami a Hapag-Lloyd był absolutnym unierswum Inter Marine SL3. Prank sędziego z początku spotkania? Był. Gość przebrany za kontener Hapag-Lloyd? Obecny! Spora liczba kibiców? A jakże – nie zawiedli. Niezawodny bęben? Nie mogłoby być inaczej. Prawdę mówiąc na boisku numer 1 zabrakło tylko ‘baby z wąsami’ i niespodziewanego wyniku. Trzeba przyznać, że do tego ostatniego było naprawdę blisko, w szczególności w premierowej odsłonie. Choć zdecydowanym faworytem była ekipa Siatkersów, to w pierwszej części mieli oni ogromne problemy z ograniem rywali. To Hapag-Lloyd wysunął się na prowadzenie na początku seta i swoją przewagę utrzymywał przez większość partii. Kiedy na tablicy wyników było 15-10 dla ‘Logistyków’, wydawało się, że dopną po chwili swego i zdobędą drugi punkt w sezonie Wiosna’25. Dalsza część seta to szaleńcza pogoń Siatkersów, którym do wyrównania udało się doprowadzić dopiero w samej końcówce (19-19). Ostatnie dwie akcje to udane ataki Macieja Kota, które zapewniły Siatkersom pierwszy punkt w meczu. Dbając o kondycję psychiczną ‘Pomarańczowych’ – o drugim secie lepiej zbyt dużo nie pisać. W skrócie – powróciły w nim ‘stare demony’ Hapag-Lloyd, który musiał przełknąć porażkę w secie do…sześciu! W ostatnim secie nie było o wiele lepiej i tym razem team Joanny Kożuch zdobył dziesięć oczek. W obozie ‘Logistyków’ po wczorajszym meczu mówiło się jednak o pierwszym secie, w którym nie wykorzystali bardzo dużej szansy.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Siatkersi
Hapag-Lloyd








