20:00· 9 MAR, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
Mnóstwo krytyki wylało się w ostatnim czasie na Feniksa Gdańsk. Cóż – może część z nich była nieco niezasłużona. Jeśli jednak to choć w jednym procencie sprawiło, że team wziął to do siebie i zagrał TAKIE spotkanie, to…. czy nie należą nam się jakieś podziękowania? Pisząc całkiem serio – Feniks zmienił się nie do poznania. W poniedziałkowy wieczór rywalizował przecież z mocnym ’na papierze’ rywalem. Ten faktycznie grał nieźle, ale… tylko w pierwszym secie rywalizacji. Już na początku team w niebieskich strojach wypracował sobie przewagę 9-4. Choć z czasem Feniks doprowadził do wyrównania po 14, to wobec drugiej fali ataków rywali – byli już bezsilni (21-17). Drugi set? Zupełnie inna historia – ptak (Feniks) znowu zapłonął. Ależ to była moc. Wow – najlepszy set Feniksa w historii rozgrywek. Co za seria zagrywek Wilfredo Leona Łukasza Dubickiego. Niewiarygodne. Co ciekawe – ’zagra’ tak żarła kapitanowi Feniksa, że momentem – symbolem meczu było to, jak raz mu nie do końca wyszła, a mimo to – ustrzelił atakującego rywali, który znajdował się wówczas w narożniku boiska. Tak czy siak – 12 asów serwisowych w jednym meczu? Siatkersi? Wszystko ok? Toż to rekord tego sezonu i co najmniej 12 powodów do tego, by Wasze lica zaczerwieniły się ze wstydu. Ok – drugi set do zapomnienia. Jak wyglądał trzeci? Bardzo podobnie, a kiedy Siatkersi skumali się, że są jedynie tłem dla rywali – modlili się o dwucyfrową liczbę punktów. Wiecie – co by sąsiedzi nie dworowali, wyprowadzając swoje Yorki. My jako Redakcja jednak #niezapomnimy. Będzie się to ciągnęło. A Feniks? Było naprawdę bardzo dobrze. Kiedy trzeba krytykować – to to robimy. Kiedy jednak należy pochwalić, nie widzimy powodów, by być powściągliwym. Mega robota.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Siatkersi
Feniks Gdańsk








