21:00· 7 PAŹ, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
RETRO Siatkersi. Oj, im człowiek jest starszy, tym chętniej wraca pamięcią do wydarzeń sprzed lat. Widzimy wyraźniej, że nie dotyczy to bynajmniej samej Redakcji. Swoistą podróż sentymentalną do wydarzeń z 2024 r. realizuje w ostatnim czasie również ekipa Siatkersów. Obecny sezon był anonsowany jako ten, w którym mieli powalczyć o podium oraz awans. Zamiast tego trwa walka o odświeżenie najbardziej ponurego, przykrego, obrzydliwego, katastrofalnego i dziadowskiego sezonu w historii drużyny. Wczoraj wieczorem team Sebastiana Wilmy rywalizował z Aquą Volley, która w obecnym sezonie przegrywała z każdym, ale to absolutnie każdym rywalem. W pewnym momencie uznaliśmy, że team jest tak słaby, że przegrałby również z ekipą ochroniarzy z Ergo. Tymczasem ci widząc kogo mają po drugiej stronie siatki, uznali, że Siatkersów trzeba opędzlować. Dość wymownym obrazkiem o faworycie meczu był taki, że na samym początku spotkania - przy stanie 2-0 dla Aqua Volley, Siatkersi już obsrali zbroję nie dowierzając, że ta sama Aqua przegrała chwilę wcześniej z TKKF Flotą. Z takim mentalem to było wiadomo, że nic z tego nie będzie. Przepraszamy zawodników Aqua Volley - przewińcie o dwie linijki, ale skoro Siatkersi czują taki respekt przed drużyną, która przegrywa wszystkie mecze, to jak zareagują jak będą mierzyć się z kimś mocniejszym? Dobra - o Siatkersach jeszcze będzie w magazynie. Tu trzeba pochwalić Aquę Volley, której w obecnym sezonie szło bardzo źle, a mimo to - team się nie załamał, nie poddał, a zamiast tego narastała w nic pokusa tego, by prezentować się jeszcze lepiej. Żeby pracować dwa razy mocniej, by odbić się od dna - brawo, my to szanujemy. Oby ta wygrana przekuła się na coś większego. Na to, żeby wygrane nie były od święta, a w miarę regularne.
Ładowanie wyników...















