20:00· 29 KWI, 2026
BOISKO #3
Podsumowanie
I tak to się w czwartej lidze kręci. Dopiero co na ACTIVNYCH wylało się szambo pomyj, a ci jak gdyby nigdy nic – wrócili na parkiety Inter Marine SL3 i ograli faworyzowaną drużynę Siatkersów. Wynik rywalizacji może być szokiem nie tylko dla społeczności Inter Marine SL3, ale również samych Siatkersów. Mało znany fakt jest bowiem taki, że kiedy postawiliśmy na wynik 2-1 dla Niebieskich, jeden z członków drużyny przekonywał nas, że popełniliśmy błąd. Wiecie – w zamyśle, że niby miało być trzy-zerko. No, i prawie było, tyle tylko, że w drugą stronę. To właśnie ACTIVNI weszli wyraźnie lepiej w mecz i chwilę po półmetku prowadzili już 13-7. Z czasem gracze Artura Kurkowskiego zaczęli mieć poważny problem w rozegraniu i wykończeniu akcji, a moment zawahania błyskawicznie wykorzystali rywale. Nim się obejrzeliśmy Siatkersi za sprawą Wojciecha Orlańczyka doprowadzili do wyrównania, a następnie wygrali seta do 18. Przed drugą częścią spotkania Siatkersi nie wyciągnęli jednak żadnych wniosków. To co upiekło się chwilę wcześniej graczom w niebieskich strojach, chwilę po tym było już niemożliwe. Po rewelacyjnej partii w wykonaniu Patryka Dunajewskiego ACTIVNI wysunęli się na prowadzenie 16-11 i po chwili cieszyli się z wysokiej wygranej (21-13). Rozmiar porażki sprawił, że Siatkersi stracili coś bardzo ważnego – poczucie pewności siebie. W decydującym o zwycięstwie secie ACTIVNI wysunęli się na wysokie prowadzenie 12-7. Z czasem Siatkersi zaczęli jednak sukcesywnie odbudowywać swoją pozycję i doprowadzili nawet do wyrównania po 18. Końcowa faza spotkania to jednak punkty wspomnianego wcześniej Patryka Dunajewskiego oraz Jakuba Koniecznego – brawo, tego to my się nie spodziewaliśmy.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Siatkersi
ACTIVNI Gdańsk








