19:00· 19 MAR, 2025
BOISKO #1
Podsumowanie
Taktyka zachowań w Inter Marine SL3 jest dość prosta. Lepiej się nie wychylać i nie mówić głośno o tym, że ‘możemy zacząć od trzeciej ligi’. Efekt później jest bowiem taki, że po kilku spotkaniach obecnego sezonu, wspomniane słowa bardzo źle się zestarzały, a szanse ‘Rekinów’ na wygranie czwartej ligi oddalają się z wykładniczą prędkością. Zanim doszło do sportowej katastrofy Sharksów – sytuacja zdawała się być pod kontrolą. To właśnie team Pavlo Kudinova lepiej rozpoczął spotkanie i już po chwili od pierwszego gwizdka sędziego, prowadzili 7-2. W dalszej części seta Sharks kontynuowali dobrą grę i po dwóch atakach w końcówce Łukasza Dubickiego, mogli cieszyć się z pierwszego punktu w meczu (21-15). Środkowa odsłona to zmiana obrazu gry i wyrównana walka obu drużyn. Nie jest bynajmniej tak, że wyrównana gra równała się z jakościową grą. Obie drużyny mogą zrobić pewien rachunek sumienia, bo co by nie mówić – błędów nie uniknęły (12-12). W dalszej części seta mieliśmy walkę ‘łeb w łeb’ oraz bardzo długą grę na przewagi, zakończoną happy-endem ‘Nafciarzy’ (28-26). Niepowodzenie z drugiego seta ‘złamało Rekiny’. Ci zamiast groźnie szczerzyć kły i siać terror, zachowywali się tak jakby zostali bardzo poważnie zranieni harpunem. Choć finałowa partia rozpoczęła się od wyrównanej gry (4-4), to z każdą kolejną piłką ‘Nafciarze’ nabierali pewności siebie i powiększali swoją przewagę. Ostatecznie pracownicy największej firmy w Polsce ograli rywala do 11, dzięki czemu mogą cieszyć się z historycznego zwycięstwa w Inter Marine SL3. Brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Sharks
TKKF Flota








