19:30· 23 WRZ, 2025
BOISKO #2
Podsumowanie
Cudu nie było. Sharksi wygrywają za komplet punktów, ale co staje się już pewną tradycją – są momenty, w których im nie idzie. Bez wątpienia było tak w pierwszym secie rywalizacji, gdzie team ‘Rekinów’ był niezwykle bliski straty punktu. Choć team Pavlo Kudinova rozpoczął od prowadzenia 5-1, to z czasem gra obu drużyn się wyrównała i prawdę mówiąc – nie było widać różnicy jakości, o której się tyle mówi. W drugiej części seta, po bardzo dobrym fragmencie, gracze Macieja Kota wysunęli się nawet na prowadzenie 18-16, a następnie mieli piłki setowe przy stanie 20-19 oraz 21-20. Niestety dla nich – rywal zdołał wykaraskać się z potężnych kłopocików i to oni po punktach Sergieja Ivanenko, cieszyli się z wygrania seta do 21. Prawdę mówiąc – to by było na tyle z emocji w spotkaniu. W środkowym secie Remedios prowadził co prawda 7-3, co mogło być dość obiecujące w kontekście widowiska, ale ich radość nie potrwała zbyt długo. Już po chwili mieliśmy remis 12-12, a druga część seta to wyraźna przewaga faworyzowanego zespołu (21-16). Choć postawa Remedios w dwóch pierwszych spotkaniach zasługuje na pochwałę, tak za trzeci set…należy im się ostra krytyka. Nie mówimy tu o samej dysproporcji, która była miażdżąca. Bardziej niepokojąca była postawa graczy w białych strojach, którzy widząc, że nie mają szans z rywalem mieli totalnie wywalone. A to nie skakali do bloku kiedy trzeba było, a to odpuszczali próbę obrony. Zniechęcenie przybrało tę najkoszmarniejszą formę, której nie lubimy oglądać. Niemniej – warto wspomnieć o drużynie Sharksów, bo to oni byli postacią pierwszoplanową. 15 punktów w 5 meczach sprawia, że team jest w absolutnie doskonałej sytuacji i nie sądzimy, żeby coś mogło się w tej kwestii zmienić.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Sharks
Remedios Sopot Ortopedia








