19:00· 14 WRZ, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
Zaskoczenia nie było. Miało być 3-0, no i było. Już w trakcie meczu zaczęliśmy się zastanawiać, czy nie jest to scenariusz, który już w historii Inter Marine SL3 oglądaliśmy. Mianowicie, że początkowo 'na fantazji' zespół radzi sobie zaskakująco dobrze, jak na okoliczności, w których przyszło im rywalizować. Mamy na myśli oczywiście 'Rekinów', o których od samego początku ligi mówimy jako drużynie, która będzie miała potężne problemy. Ci, mimo że w obecnym sezonie przegrywali, to jednak gra drużyny...wyglądała całkiem nieźle. Tak było, ale do poniedziałkowego wieczoru, gdzie sytuacja wyglądała już zupełnie inaczej. Już na początku spotkania Challengersi objęli wysokie prowadzenie, w czym bardzo duży udział miał grający świetne spotkanie Mateusz Skierkowski (11-2). Wzięty przez Sharksów czas na niewiele się zdał. W dalszej części seta zespół Pavlo Kudinova nie był w stanie nawiązać walki z tak silnym rywalem (21-9). Środkowa odsłona zaczęła się dla 'Rekinów' całkiem obiecująco (4-5). Z czasem walec Challengersów nie miał jednak litości i na dziesięć zdobytych punktów przez faworyta, Sharksi zdobyli...zaledwie jeden. Nie no - tak to się wygrać seta nie da (21-11). Ostatni set nie zmienił oblicza spotkania. W naszej ocenie mecz pretenduje do miana najbardziej jednostronnego widowiska spośród wszystkich 72 dotychczas rozegranych meczów w sezonie Jesień'26 (21-8).
Ładowanie wyników...















