21:00· 22 PAŹ, 2025
BOISKO #3
Podsumowanie
Potwierdziły się nasze obawy, które wyrażaliśmy w zapowiedziach przedmeczowych. Gracze TKKF Orlen na mecz z Remedios Sopot Ortopedią stawili się w czterech graczy. Mało brakowało jednak, a mecz zakończyłby się walkowerem. Choroby, kontuzje, absencje – to wszystko rozumiemy, ale jednak mając tak szeroki skład oraz możliwość dopisania dwóch zawodników przed dziewiątą kolejką, dawały ‘Nafciarzom’ szansę na to, by zagrać w kompletnym składzie. Aktualnie vibe panujący w obozie TKKF Orlen nie wróży jednak nic dobrego i gdybyśmy mieli obstawiać, która spośród 52 drużyn w lidze może się rozpaść, to… wskazalibyśmy właśnie na ‘Nafciarzy’. No bo wiecie – choć graczom TKKF udało się cudem zebrać się, to zamiast stawić czoła wyzwaniu… na meczu panowała tak koszmarna atmosfera, że można było ją kroić nożem. A to jeden z zawodników nie przybił piątki koledze, a to przewracanie oczami, a to głośne wzdychanie. No nie da się grać w takiej atmosferze. Mniej więcej w połowie pierwszego seta zastanawialiśmy się, czy jeden z zawodników nie zostawi ‘Nafciarzy’ i nie pójdzie do szatni, co skończyłoby się walkowerem. Przykład sportowej postawy pokazał za to Sylwester Woś, który w trzecim secie nie mógł chodzić, ale nie pozwolił na to, by mecz zakończył się w ten sposób. A co do Remedios? Cóż – tu nie ma czego napisać. Wiadomo było, że wygrają za komplet punktów i tak też się stało. Mimo wszystko szkoda, że nastąpiło to w takich okolicznościach.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Remedios Sopot Ortopedia
TKKF Flota








