19:00· 3 MAR, 2026
BOISKO #2
Podsumowanie
Po raz kolejny chcielibyśmy wspomnieć o drużynie Only Spikes, lecz tym razem nie stricte o samym meczu z Remediosem. Ten zakończył się porażką 0-3, ale prawda jest taka, że Only Spikes na przestrzeni kilku sezonów zrobili olbrzymi progres. Dziś, zestawiając tę drużynę z czwartoligowym mocarzem, wiemy, że owszem – nie wygrają oni spotkania, ale też nie będzie wstydu. Obecnie Only Spikes, w miarę możliwości, walczą i choć często brakuje im umiejętności, to z pewnością nie charakteru. A sam mecz? Jego początek to kłopoty w przyjęciu zagrywki Michała Ryńskiego, który po kilku asach wyprowadził ‘Ortopedów’ na prowadzenie 13-4. Z czasem zespół Patryka Łabędzia zdobył kilka punktów, lecz w dużej mierze wynikały one z błędów rywali, których we wtorkowy wieczór nie brakowało (21-13). Znacznie ciekawsza była druga część spotkania, która rozpoczęła się lepiej dla drużyny w żółtych strojach. Po kilku skutecznych atakach debiutującego w rozgrywkach Andrija Cherniuka Only Spikes wysunęli się na prowadzenie 8-5. Alarmowy stan dla Remedios nie trwał jednak długo – po chwili wszystko wróciło do normy, a ‘Ortopedzi’ za sprawą innego z debiutantów, Macieja Kaszowicza, objęli prowadzenie 14-11 i po chwili cieszyli się z drugiego punktu w meczu. W trzecim secie rywalizacji Only Spikes gonili wynik i przez moment wydawało się, że są już pod grą (16-15). Gdy jednak Remedios poczuł się w tej sytuacji niekomfortowo, przyspieszył i wkrótce mógł cieszyć się z kompletu punktów.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Remedios Sopot Ortopedia
Only Spikes








