19:00· 30 MAR, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
Prawdę mówiąc – nie mieliśmy zbyt wielkich oczekiwań po tym spotkaniu. Można było to zaobserwować w zapowiedziach przedmeczowych, gdzie nie gimnastykowaliśmy się nad tym, by napisać, że Hapag-Lloyd nie stoi na przegranej pozycji lub że potencjalna zdobycz punktowa jest jak najbardziej możliwym scenariuszem. Szanujemy swoich czytelników i po prostu nie sprzedajemy im kitu. Już początek poniedziałkowego spotkania pokazał, że będzie to absolutnie jednostronne widowisko. Gracze w pomarańczowych strojach mieli widoczne problemy w przyjęciu, obronie, rozegraniu, bloku czy wyprowadzaniu ataku. Precyzując – mieli problem ze wszystkim i wynik 13-3 nie mógł przesadnie dziwić. W dalszej części Remedios nie zwalniał i z boku wyglądało to tak, jakby chcieli koniecznie stłamsić rywala i wypracować sobie sporą zaliczkę w małych punktach. Ostatecznie ich rywale zdobyli zaledwie sześć oczek i był to jeden z najwyższych wyników w obecnym sezonie. Nieco lepiej – choć nie ma się czym podniecać – gracze Hapag-Lloyd zaprezentowali się w środkowym secie. Owszem, taka dyspozycja pozwoliłaby drużynie na lepszy wynik z dołem ligowej tabeli, ale bez jaj – w poniedziałek rywalizowali z naprawdę solidnym czwartoligowym osiłkiem i tu nie było nawet podjazdu. Ostatecznie faworyt wygrał tę partię do 11. Ostatni set to jednocześnie najlepsza odsłona w wykonaniu graczy w pomarańczowych strojach, którzy na półmetku seta przegrywali zaledwie jednym punktem (12-11). Druga część finałowej partii to jednak wyraźna przewaga faworyta, który wygrał do 16, a cały mecz 3-0. Cóż – nie było to żadne zaskoczenie, a po prostu dobrze wykonane zadanie.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Remedios Sopot Ortopedia
Hapag-Lloyd








