21:30· 9 WRZ, 2025
BOISKO #3
Podsumowanie
Po porażce na inaugurację, obie drużyny chciały za wszelką cenę odwrócić wczoraj kartę. W naszym odczuciu faworytem spotkania była ekipa Remedios Sopot Ortopedia, choć trzeba przyznać, że w pierwszym secie rywalizacji mieli oni ‘spore ciężary’. Choć chwilę po półmetku seta ‘Ortopedzi’ prowadzili już 13-9, to po chwili ACTIVNI nie dość, że odrobili straty, to sami wysunęli się na prowadzenie 15-14. Niestety dla nich – był to jednak chwilowy zryw i dalsza część premierowej partii to popis kapitana Remedios – Macieja Kota. Po kilku punktach przyjmującego, jego zespół wysunął się na prowadzenie 19-16, a po chwili cieszył się z pierwszego punktu w meczu. Zdecydowanie mniej emocji oglądaliśmy w środkowej partii. Główna w tym wina ACTIVNYCH Gdańsk, którzy zaprezentowali się w tej odsłonie bardzo słabo. O ile początek seta nie wskazywał na takie kłopoty (7-5), to z czasem team dowodzony przez Artura Kurkowskiego całkowicie stanął i przyjął rolę ‘worka do bicia’. Niestety dla nich – sam Kuba Konieczny nie wystarczył do tego by zaprezentować się lepiej (21-10). Mimo miernej postawy w drugim secie – ACTIVNI mieli w dalszej części meczu swoją szansę. Ba – przez bardzo długi moment wydawało się, że to właśnie oni zgarną ostatni punkt w meczu. Po zdecydowanie lepszym fragmencie, prowadzili na półmetku już 12-5. Myślicie, że nie da się tego zepsuć? Kilka ataków i zagrywek w wykonaniu najlepszego gracza meczu – Macieja Kota dało ‘Ortopedom’ tlen. Już po chwili mieliśmy remis 14-14. W końcowej fazie meczu ACTIVNI jeszcze się starali, jeszcze mieli swoje okazje, ale umówmy się – tę partię przegrali już kilka chwil wcześniej. Ostatecznie Remedios Sopot Ortopedia inkasuje bardzo ważne trzy punkty, przesuwając się w górę ligowej tabeli.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Remedios Sopot Ortopedia
ACTIVNI Gdańsk








