20:00· 7 WRZ, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
Nie chcemy być zbyt surowi dla Remediosu. Wiemy doskonale, że w poniedziałek mierzyli się z rywalami wagi ciężkiej. Z drugiej strony trudno nie pokusić się o jakąś ocenę. Wiecie - DSGSA czy Challengersi już wielokrotnie udowodnili, że przeciwko nim można zdobyć punkty. Cóż - nie tym razem. Gdybyśmy za dwa poniedziałkowe starcia mieli wystawić 'Ortopedom' ocenę w skali szkolnej, to za pierwsze spotkanie wystawilibyśmy niedostateczny plus, tak wiecie - na zachętę. Jeśli chodzi o starcie z Challengersami, to było już dużo lepiej - ocena dopuszczający plus. Oczywiście w pierwszym secie nic nie zapowiadało, że ocena będzie wyższa. Po ataku Dawida Paluchowskiego, Remedios miał na swoim koncie siedem oczek i tylko dwa punkty straty do rywala. Choć trudno w to uwierzyć, siedem kolejnych punktów zdobył team Wojciecha Lewińskiego i wówczas stało się jasne, że to oni wygrają premierową odsłonę (16-7). Tak jak wspomnieliśmy wcześniej w drugim i trzecim secie, Remedios zaczął coś wreszcie grać. Owszem, to rywal był wciąż o włos przed 'Ortopedami', ale gracze Macieja Kota czuli, że są naprawdę blisko. Po ataku Patryka Plecinga, undergod przegrywał zaledwie jednym punktem (19-18) i choć było blisko - z wygranej cieszyli się Challengersi. Ostatni set wyglądał podobnie. Challengersi wypracowali sobie skromną zaliczkę, którą dowieźli do samego końca, wygrywając do 17, notując przy okazji kapitalny start sezonu - brawo!
Ładowanie wyników...














