21:35· 5 LIS, 2019
BOISKO #3
Podsumowanie
Jeśli któryś z kibiców zgromadzonych w hali treningowej myślał, że spotkanie niejako zabije emocje w grupie spadkowej, był w ogromnym błędzie. Aby do tego doszło, Straż Pożarna musiałaby wygrać spotkanie w stosunku 3-0 i uzyskać sześciopunktową przewagę nad Prototype Volleyball. Tak się jednak nie stało, o czym za chwilę. Podsumowanie musimy zacząć od tego, że drużyna Straży Pożarnej na spotkanie desygnowała tylko sześciu graczy, co i tak uznali za sukces, bowiem istniało ogromne ryzyko, że wystąpią w pięciu. Absencja kilku zawodników sprawiła, że ‘przebranżowić’ musiał się nominalny libero – Paweł Maj, który zagrał jako… środkowy. Eksperyment z pozycjami wypalił w pierwszym secie, w którym Strażacy zdołali odrobić kilkupunktową stratę z początku partii i przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Jak to mówią miłe złego początki i po tej części wśród ‘Mundurowych’ coś się zepsuło. Na pewno cegiełkę dołożył do tego nowy gracz Prototype – Michał Żuchowski, dla którego był to debiut w sezonie Jesień’19. Niewtajemniczonym przypominamy, że gracz ten w poprzednim sezonie powołany był do meczu gwiazd, natomiast w tym, na początku wydawało się, że zasili szeregi Strażaków. Tak się jednak nie stało i Michał wystąpił na pozycji przyjmującego w drużynie Prototype. Mimo, że nie jest to optymalna pozycja dla tego młodego zawodnika to nie da się ukryć, że będzie on wzmocnieniem obecnej kadry ‘Transformersów’. Drugi i trzeci set to przewaga Prototype, który zdołał sobie wypracować nadwyżkę w końcówce seta. Widać, że gracze tej drużyny mieli w pamięci poprzednie starcie i zrobili wszystko, aby uniknąć podobnej wpadki. Ostateczny rezultat to 2-1 dla ekipy Tomasza Nurzyńskiego, dzięki czemu zrównują się punktami z Asami B Klasy. Co ciekawe, ostatnią drużynę w ligowej tabeli od drugiej dzielą zaledwie dwa punkty. Cytując klasyka – będzie się działo.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
PROtotype Volleyball
Straż Pożarna Gdańsk








