20:00· 15 LIS, 2021
BOISKO #3
Podsumowanie
Do spotkania z Prometheusem gracze Volley Kiełpino przystępowali w momencie, w którym ‘przyklepany’ był już ich spadek. Jako, że i Prometheus miał dość klarowną sytuację to spotkanie od samego początku przebiegało w luźnej i niemal rodzinnej atmosferze. Wpływ na taki stan rzeczy miało również to, że kapitan drużyny Prometheus w rozgrywkach Żukowskiej ligi występuje w drużynie z Kiełpina. Poniedziałkowe spotkanie rozpoczęło się od prowadzenia graczy z Kiełpina (6-2). Po chwili Prometheus zdołał jednak doprowadzić do wyrównania (8-8,) a po chwili objął nawet prowadzenie 13-9. Jako, że sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie to w drugiej połowie seta bliżej wygranej byli gracze z Kiełpina, którzy po czterech punktach z rzędu Andrzeja Pipki prowadzili 15-13. Finalnie, w końcowej fazie seta, po grze na przewagi, szalę zwycięstwa na swoją korzyść przechylili jednak gracze Mykoli Pocheniuka. Drugi set rozpoczął się lepiej dla graczy z Ukrainy, którzy po ataku Vladyslava Bondara prowadzili 9-5. Podobnie, jak to miało miejsce w pierwszym secie, graczom zza Buga zdarzył się jednak dłuższy przestój, który sprawił, że Volley Kiełpino zdołało wyrównać (11-11). Partię tę jednak, podobnie jak pierwszą, wygrali gracze w niebieskich koszulkach, choć trzeba przyznać, że i tym razem nie poszło im zbyt gładko. Sił graczom z Kiełpina na stawianie oporu wystarczyło na dwa sety. W trzeciej partii Prometheus nie dał większych szans swoim rywalom i wygrał seta do 8, a cały mecz 3-0, dzięki czemu zakończyli sezon na szóstym miejscu. To może się jeszcze zmienić, bowiem w najbliższą środę swój mecz rozegra Oliwa Team.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
PROMETHEUS
Volley Kiełpino








