20:30· 6 KWI, 2022
BOISKO #3
Podsumowanie
Ależ nam się rozkręciła w ostatnim czasie ekipa Prometheusa. Już w poprzednich spotkaniach, kiedy gracze Mykoli Pocheniuka wygrywali, pisaliśmy że ich gra wygląda coraz lepiej. Po porażce na inaugurację, gracze zza wschodniej granicy ograli kolejno Hydrę, Nieloty a w środowy wieczór również Letników. Mimo świetnego bilansu 3 zwycięstw oraz 1 porażki, Prometheus ma na swoim koncie zaledwie siedem oczek. To spowodowane jest tym, że jak mało kto, lubią dzielić się szczęściem, ze swoimi rywalami. Kiedy po dwóch wygranych partiach, Prometheus miał rywala na widelcu, to Letni Gdańsk zdołał wygrać ostatnią partię. Zachowując chronologię. Pierwszy set był do pewnego momentu wyrównany (15-14). W kluczowym dla seta momencie, ‘Letnicy’ popełnili kilka błędów w ataku, które kosztowały ich przegraną w tej partii. W drugiej odsłonie Letni Gdańsk przez długi moment był bezradny. Gracze w granatowych koszulkach mieli problemy w przyjęciu. Ich rywale z kolei nie dość, że przyjmowali to i świetnie bronili. No i mieli Dmytro Moroziuka, któremu włączył się ‘beast mode’. Po kilku akcjach skrzydłowego, Prometheus prowadził 13-9. Mimo tak pokaźnej zaliczki, Letni Gdańsk nie dawał za wygraną. Po kilku akcjach z rzędu Piotra Joskowskiego, Letni Gdańsk wyrównał i na tablicy pojawił się wynik 15-15. Mimo, sporej ‘nerwówki’, ostatecznie to Prometheus zdołał wygrać tę partię. Postawa z drugiego seta, mogła jednak niepokoić graczy z Ukrainy. Mimo to, ekipa Mykoli Pocheniuka nie wyciągnęła wniosków i po tym, jak i tym razem roztrwonili przewagę (15-9), tym razem to Letni Gdańsk wygrał seta. Jak do tego doszło? Trudno nam odpowiedzieć na to pytanie. Z pewnością, po fali krytyki, która w ostatnim czasie spadła na ‘Letników’ – za trzeciego seta oraz charakter trzeba ich pochwalić.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
PROMETHEUS
Letni Gdańsk








