21:00· 5 MAJ, 2022
BOISKO #3
Podsumowanie
W ostatnim czasie, dużo mówiło się o słabszej dyspozycji drużyny Prometheus. Ekipa Mikoli Pocheniuka przystępowała do spotkania po dwóch porażkach z rzędu. Dodatkowo, wtedy kiedy wygrywali to swoją grą nie rzucali na kolana. Czwartkowy mecz miał być swego rodzaju przełamaniem graczy zza wschodniej granicy. Rywalem Prometheusa była bowiem ekipa z jedenastego miejsca w ligowej tabeli, która w ośmiu rozegranych spotkaniach wygrała zaledwie dwa mecze. Mimo to, to właśnie BES Boys BLUM zdecydowanie lepiej weszli w mecz. Po chwili od pierwszego gwizdka sędziego, na tablicy wyników było 8-3 dla ‘Chłopców’. Po chwili, Prometheus zdołał zniwelować stratę (9-10), ale po chwili to ponownie ‘Chłopcy’ kontrolowali grę. Po ataku ze skrzydła Leszka Rzępołucha, objęli oni prowadzenie 17-12 i był to w zasadzie koniec emocji w tym secie. Prometheus z zimowego letargu, przebudził się dopiero w drugiej odsłonie. Co by nie mówić, ale jako faworyt właśnie tak powinni się prezentować w całym meczu. Po wyrównanej pierwszej części seta (10-10), gracze zza wschodniej granicy zdobyli cztery punkty z rzędu (14-10), które w dużym stopniu ustawiły to, jak wyglądała ta partia do końca. Finalnie skończyło się na wyniku 21-15. Nie inaczej było w trzecim secie. Po dwóch atakach rozgrywającego Prometheusa – Antona Hukasova, gracze w niebieskich strojach objęli prowadzenie 9-5 i od tego momentu, do samego końca ich wygrana nie była zagrożona.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
PROMETHEUS
VB Sulmin








