20:00· 8 CZE, 2021
BOISKO #3
Podsumowanie
Zgodnie z tym, o czym pisaliśmy w zapowiedziach – spotkanie Prometheusa z ACTIVNYMI musiało przełamać liczbę meczów bez wygranej dla jednej z drużyn. Zanim jednak doszło do meczu, nastąpiła zmiana sędziego. Mając na uwadze kontrowersje, które nastąpiły w jednym z wcześniejszych spotkań z udziałem ACTIVNYCH oraz Pani sędzi, przychyliliśmy się do prośby i aby nie zaogniać temperatury, zawody poprowadziła inna osoba. Zostawmy jednak sędziowanie, bo w ostatnim czasie wokół tego tematu i drużyny ACTIVNYCH zrobiło się zbyt głośno. Można czasami podworować, ale zbyt niebezpiecznie zbliżyliśmy się do momentu, w którym mogłoby zrobić się niesmacznie. Jeśli chodzi o mecz to ten zaczął się od tak mocnego uderzenia, że graczy ACTIVNYCH ewidentnie zamroczyło. Zanim się obejrzeliśmy, zawodnicy w niebieskich koszulkach prowadzili już 9-1! I nie zwiastowało to niczego dobrego dla drużyny. Pozostając przy tematyce bokserskiej, w pewnym momencie szykowaliśmy już aparat, aby uchwycić moment, w którym ktoś z narożnika ACTIVNYCH rzuca białym ręcznikiem. Pomoc ta jednak nie nadeszła i ACTIVNI zostali pozostawieni sami sobie. W tym momencie mieli oni do wyboru albo sami się poddać, albo spróbować nawiązać walkę. Musimy przyznać, że come-back był naprawdę niesamowity. ACTIVNI w drugiej partii zaprezentowali się zupełnie inaczej niż w pierwszej odsłonie i po małym dreszczowcu – wygrali seta do 19. Oznaczało to, że o wygranej zadecyduje ostatni set. Ten nie zawiódł nawet najbardziej wymagających kibiców. Mimo, że przez większość partii to ACTIVNI prowadzili, Prometheus zdołał wyszarpać w końcówce zwycięstwo. Na koniec małe wyznanie. Ten mecz przerósł nasze oczekiwania. Nie spodziewaliśmy się, że w trakcie jego trwania będzie się aż tyle działo.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
PROMETHEUS
ACTIVNI Gdańsk








