21:30· 8 WRZ, 2025
BOISKO #3
Podsumowanie
Ileż gorzkich słów na temat swojej gry musieli ostatnio przeczytać ‘Portowcy’. Graczom Tomasza Bobcowa nie oberwało się wyłącznie w zapowiedziach czy podsumowaniach, ale również w magazynie. Ich dyspozycja w pierwszym meczu sprawiła, że pisząc zapowiedź meczu z Wolves Volley nie zadrżała nam ręka stawiając na ‘Wilków’. Ba – jakby tego było mało sądziliśmy, że ‘Wataha’ pokusi się o komplet punktów. Oj, dawno tak nie przestrzeliliśmy, bo prawdę mówiąc – Portowcy od początku spotkania byli stroną zdecydowanie dominującą. Chwilę po pierwszym gwizdku sędziego, gracze Tomasza Bobcowa prowadzili bowiem 10-4. Choć z czasem po ataku Mikołaja Moszczenko, Wolves Volley zdołali się budzić (13-12), to druga część seta należała do ‘underdoga’, który za sprawą swojego kapitana oraz atakującego – Andreya Oknova, wygrał do 18. Środkowa odsłona rozpoczęła się od wyrównanej gry, po której mieliśmy 8-7 dla drużyny ‘z doków’. Już po ‘Portowcy’ zdobyli kolejne sześć punktów, na co Wolves Volley odpowiedzieli zaledwie jednym oczkiem (14-8). Kompletnie przespany fragment sprawił, że gracze Karola Ciechanowicza nie zdołali się już podnieść, a rywal prowadził po chwili 20-11. W końcówce Wolves Volley zmniejszyli jeszcze rozmiary porażki, ale o wygraniu tej partii nie mogło być mowy (21-15). Przed ostatnim setem zastanawialiśmy się czy Port zdoła wygrać za komplet punktów. Zadanie to wydawało się niezwykle trudne, bowiem w dziesięciu dotychczas rozegranych bezpośrednio meczach – Port tylko raz zgarnął pełną pulę – dokładnie 1230 dni temu. Od wspomnianego 28 kwietnia 2022 r., ‘Portowcom’ sztuka ta nie udała się nigdy. Kto wie – być może siedziało to gdzieś w ich ‘dna’, bo tym razem również bez powodzenia. Po wyrównanym początku meczu drużyna ‘z doków’ zaczęła popełniać zauważalnie więcej błędów od rywali, którzy objęli prowadzenie 15-9 i po chwili ‘cieszyli się z nagrody pocieszenia’ (21-14).
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Stay Win
Wolves Volley








