19:00· 19 LIS, 2025
BOISKO #2
Podsumowanie
Uniwersum Inter Marine SL3 nie zawiodło. To co wydarzyło się w środowy wieczór w dolnych partiach trzecioligowej tabeli, wymyka się z jakichkolwiek ram logiki. Przez długie tygodnie wydawało się, że zespół MysterElektroRockets zdołał uciec z bagienka, w którym znajdowały się drużyny walczące o życie. Wczoraj wieczorem – zespół Pawła Urbaniaka miał to udowodnić, a do utrzymania – potrzebowali w zasadzie jednego punktu. Komplikacje pojawiły się już w pierwszym secie rywalizacji, w którym zespół w biało-czerwonych strojach… zdawał się nie dojechać do hali Ergo Arena. Ależ to była dominacja ‘Portowców’. Ależ to było lanie, ależ to było dobre granie. Z drugiej strony warto podkreślić to, że dawno nie widzieliśmy tak słabej drużyny MysterElektroRockets. Pięć punktów w secie po własnych akcjach? Wstyd (21-11). W środkowej odsłonie ‘biało-czerwoni’ wzięli się w garść i po bloku Macieja Łyszczarza – wysunęli się na prowadzenie 7-3. Z czasem prowadzili już 12-7 i wydawało się, że za chwilę doprowadzą do wyrównania w setach co da im utrzymanie w lidze. Po dwóch asach serwisowych Marka Wieruszewskiego – Port uwierzył, że nie wszystko stracone (12-11). Dalsza część seta to bardzo dobra gra ‘Portowców’, która dała im drugi punkt w meczu (21-18)! Ostatni set to kontynuacja przewagi drużyny ‘z doków’ wobec, której gry – MysterElektroRockets byli totalnie bezradni. Ostatecznie Port zakończył seta wygraną do 13, co miało fundamentalne znaczenie dla utrzymania w lidze. Wówczas gracze MER nie zdawali sobie sprawy, jak bardzo sprawy się pokomplikują. Po innych – niekorzystnych wynikach okazało się, że biało-czerwoni zagrają w przyszłym tygodniu mecz barażowy, co jeszcze do niedawna – wydawało się nierealnym scenariuszem.
Ładowanie wyników...
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Stay Win
Audiofon Karczemki








