Podsumowanie
Po rewelacyjnej wygranej za komplet punktów z zespołem MysterElektroRockets – ‘Portowcy’ byli już o włos od utrzymania w trzeciej klasie rozgrywkowej. Do tego, by wyprzedzić zarówno Tiger Team jak i MysterElektroRockets – gracze Tomasza Bobcowa potrzebowali co najmniej jednego punktu. Nieco bardziej skomplikowana sytuacja była w drużynie MiszMasz, która niespodziewanie przegrała z Tiger Team i do utrzymania – potrzebowała wygranej z rywalami. Pierwszy set rywalizacji to koronny dowód na to, jak obu drużynom zależało na korzystnym wyniku. Ależ to była emocjonująca partia. Co ciekawe – do pewnego momentu wszystko wskazywało na pewną wygraną MiszMaszu, który prowadził 17-12. Przestój MiszMaszu przyszedł w najmniej oczekiwanym momencie i po zagrywce Piotra Wieruszewskiego, Port doprowadził do wyrównania po 18. Dalsza część seta to walka punkt za punkt, w której żadna z drużyn nie chciała odpuścić. Ostatecznie po długiej wymianie ciosów – w końcówce Port popełnił dwa błędy z rzędu i pierwszy punkt w meczu, zasilił konto MiszMaszu. Środkowa odsłona to bardzo podobna historia, w której MiszMasz zdawał się mieć pod kontrolą poczynania boiskowe, ale pod koniec – wygrana zaczęła wymykać im się z rąk. Ostatecznie mimo prowadzenia 20-18, zespół Jakuba Waszkiewicza nie mógł dopiąć swego, a z wyrównania – cieszyli się po chwili ‘Portowcy’ i jak się okazało – był to punkt na wagę utrzymania w trzeciej lidze. Ostatni set rywalizacji to już wyraźna przewaga MiszMaszu, który dysponował zdecydowanie szerszym składem na przestrzeni sześciu rozegranych w środę setów. Sądzimy, że miało to znaczenie i nieco ‘świeżsi’ gracze Jakuba Waszkiewicza – wygrali seta do 13, zapewniając sobie utrzymanie w trzeciej lidze.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Stay Win
MiszMasz








