19:00· 2 LIS, 2020
BOISKO #2
Podsumowanie
Spotkanie pomiędzy Portem Gdańsk a Wirtualną Polską anonsowaliśmy jako to, które może mieć duży wpływ na kształt podium. Dla ‘Portowców’ było to pierwsze spotkanie w grupie mistrzowskiej. W składzie desygnowanym do gry zabrakło etatowych graczy drużyny z doków, takich jak Piotr Baj czy Radosław Ługowski. W zamian za nich zobaczyliśmy rzadko oglądanego w obecnym sezonie Radosława Serdackiego czy debiutujących w drużynie Andreya Oknova oraz Mateusza Rosę. Co ciekawe, ten ostatni gracz jest rodzonym bratem doskonale znanego z występów w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta Łukasza Rosy, który tego dnia… zagrał po przeciwnej stronie siatki. O ile dobrze kojarzymy, jest to sytuacja absolutnie bezprecedensowa. Jeśli chodzi o spotkanie to było ono bardzo emocjonujące i często pod siatką dochodziło do pewnych zgrzytów. Już pierwszy set pokazał, że obie ekipy są niezwykle zdeterminowanego, aby odnieść zwycięstwo. W końcówce pierwszej partii, przy stanie 19-19 i ataku jednego z graczy Portu doszło do sytuacji, którą należy stawiać za wzór zachowania. Walczący ze swoją drużyną o podium rozgrywek przy stanie 19-19 przyznał, że po ataku jednego z graczy Portu piłka poszła po jego palcach i finalnie punkt trafił do drużyny w granatowych koszulkach, którzy wygrali tę partię do 19. Drugi set zdecydowanie lepiej rozpoczęli gracze w ‘biało-czerwonych’ barwach (6-1). Z czasem Port zdołał odrobić straty, ale po niezwykle zaciętej końcówce WP doprowadziła do wyrównania w setach. Trzeci set nie obfitował już w takie emocje. Wypracowana na początku przez ‘Portowców’ zaliczka była z czasem tylko powiększana i set zakończył się zwycięstwem drużyny Arkadiusza Sojko 21-11.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
Stay Win
Wirtualna Polska








