20:00· 4 LIS, 2024
BOISKO #1
Podsumowanie
Choć zdecydowanym faworytem starcia była ekipa Team Spontan, to podobnie jak w poprzednim sezonie nie była to łatwa przeprawa dla drużyny Piotra Raczyńskiego. Zespół w pomarańczowych barwach przekonał się o tym już w pierwszym secie. Choć po bloku Jana Kostrowickiego, Spontan objął czteropunktowe prowadzenie (12-8), to już po chwili kapitan drużyny był zmuszony zareagować i wziąć ‘czas’. Port Gdańsk zdołał bowiem wyjść na prowadzenie 15-14. Dalsza część seta to wyrównana gra obu ekip, która zaprowadziła nas do końcówki seta. Jako pierwsi piłkę setową mieli gracze ‘z doków’ (20-19). Po chwili trzema punktami popisał się jednak lider Spontana – Mariusz Krynicki, po których gracze w pomarańczowych strojach cieszyli się z wygranej do 21. Choć w środkową odsłonę lepiej weszła faworyzowana drużyna (7-5), to po chwili popełnili oni trzy błędy z rzędu, po których to ‘Portowcy’ wysunęli się na prowadzenie 8-7. Z czasem team Piotra Raczyńskiego dostał od losu kolejną szansę. Po dobrym środkowym fragmencie seta i skutecznym bloku Adriana Majkowskiego, prowadzili już 16-13. W dalszej części seta w ich szeregach zanotował jednak zbiorowy paraliż. Choć trudno w to uwierzyć, to do końca seta nie zdołali zdobyć ani jednego punktu i po ośmiu oczkach z rzędu ‘Portowców’ mieliśmy remis w setach (21-16). O zwycięstwie w meczu musiał zatem zadecydować trzeci set. Podobnie jak w środkowej odsłonie tak i tu oglądaliśmy szarpaną grę z obu stron, po której mieliśmy remis 9-9. Druga część seta to jednak bardzo dobry fragment Spontana, któremu zdobywanie punktów przychodziło z zaskakującą łatwością. Ostatecznie team w pomarańczowych barwach wygrał tę partię do 14, a cały mecz 2-1. Trudno tu mówić jednak o jakimś optymizmie. W dwóch spotkaniach w poniedziałkowy wieczór, zamiast 6 punktów zdobyli zaledwie 2 i w naszym odczuciu zrobili ogromny krok do tego by kiblować kolejny sezon w trzeciej lidze.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Stay Win
Team Spontan








