Podsumowanie
W zapowiedziach przedmeczowych wskazaliśmy na to, że trudno szukać lepszego rywala dla BL Volley niż Port Gdańsk. Historycznie jest to bowiem drużyna, którą gracze Wojciecha Strychalskiego ubijali jak Pudzian karpia na słynnym filmiku na Youtubie: … Dokładnie tak wyglądała gra obu drużyn w pierwszym secie. Choć to gracze Portu Gdańsk rozpoczęli świetnie spotkanie (10-5), to po krótkiej dominacji zostali stłamszeni przez rywala, a następnie – ogłuszeni. Po chwili było bowiem już 10-10, a następnie 14-11. Warto zaznaczyć, że od wspomnianego ‘dobrego momentu Portu’, team Arkadiusza Sojko zdobył jeden punkt przy dziewięciu drużyny BL Volley. Dalsza część seta to kontynuacja dobrej gry drużyny w biało-pomarańczowych barwach zakończona zwycięstwem do 13. Środkowa odsłona rozpoczęła się od świetnej gry w przyjęciu oraz obronie ‘Tygrysów’, po której ci – wyszli na prowadzenie 11-3! Kiedy wydawało się, że po chwili będą się oni cieszyć z drugiego punktu w meczu, ewidentnie zwolnili i dali swoim rywalom ‘urosnąć’. Po kilku udanych akcjach ‘Portowcy’ wyszli nawet na prowadzenie 15-14. Choć BL wydawał się być w poważnych tarapatach, to finalnie zdołali się jednak odkręcić i po dwóch atakach Wojciecha Kiełba w końcówce, mogli cieszyć się z drugiego punktu w meczu. Ostatni set to powtórka ‘jakości’ Portu, którą mieliśmy okazję oglądać w pierwszej odsłonie. Podsumowując – było naprawdę kiepsko, a grając w taki sposób przeciwko BL Volley – nie da się ugrać punktów. Po wygranym spotkaniu za komplet punktów, ‘Tygrysy’ przesunęły się w ligowej tabeli na wysokie – szóste miejsce.
Ładowanie wyników...
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Stay Win
BL Volley








