Podsumowanie
Patrząc czysto teoretycznie – mecz miał wszystko, by uznać go za jedno z najciekawszych trzecioligowych meczów w obecnym tygodniu rozgrywek. Po godzinie 20:00, na boisku numer dwa zmierzyły się bowiem ex-drugoligowiec z drużyną, która w poprzednim sezonie otarła się o podium w trzeciej lidze. Faworytem meczu w naszym przekonaniu pozostawała drużyna BL Volley, dla której poniedziałkowe starcie było szóstym meczem w sezonie. Dotychczas, mimo czterech zwycięstw nie znajdowaliśmy dużo powodów do optymizmu. Dotychczasowa dyspozycja ‘Tygrysów’ sprawiła, że przed meczem uznaliśmy, że ‘Portowców’ stać na jeden punkt w meczu. Początek rywalizacji to prowadzenie drużyny Bez Lipy (10-6). W dalszej części seta, BL zdołało utrzymać przewagę (18-14) i po chwili, mogli cieszyć się z wygranej pierwszego seta. Druga odsłona, pomimo faktu, że końcowy wynik był taki sam – różniła się od pierwszego seta. Do pewnego momentu, obie drużyny toczyły wyrównany bój, który sprawił, że pod koniec seta mieliśmy remis po 15. W kulminacyjnym momencie, to BL pokazało więcej jakości i mogło cieszyć się z wygrania seta. Gdybyśmy mieli wskazać główne przyczyny porażki ‘Portowców’ w tej partii to nie sposób nie wspomnieć o problemach z wykończeniem akcji i nadprogramową liczbą błędów własnych. Ostatnia partia rozpoczęła się lepiej dla ekipy ‘z doków’, która na półmetku seta – prowadziła 9-6. Środkowy fragment to ponownie spora liczba błędów, które sprawiły, że to BL Volley wyszło po chwili na prowadzenie 13-11. Po tym jak dwoma atakami z rzędu popisał się Damian Chojnacki (17-13), stało się jasne, która z drużyn wygra tę partie. Ostatecznie BL Volley sięga po trzeci komplet punktów w sezonie Jesień’22.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY










