19:00· 8 CZE, 2020
BOISKO #1
Podsumowanie
Do spotkania przeciwko drużynie Portu Gdańskiego drużyna Allsix by Decathlon przystępowała w okrojonym składzie. Zabrakło etatowych graczy jak Aleksander Bochan, Dawid Zdzuj, Robert Rogaliński czy Paweł Woźniak. Szczególnie odczuwalny był brak tego pierwszego – Aleksandra Bochana. O powodzenie i zwycięstwo było równie trudno jak o wyrwanie najgorętszej dziewczyny na imprezie bez jedynki. Zarówno brak tego świetnego gracza, jak i uzębienia nie oznacza, że wymarzony cel jest niemożliwy do zrealizowania, a tylko sprawia, że o powodzenie jest znacznie trudniej. Tak samo było w meczu z Portowcam,i gdzie już początek meczu pokazał, która drużyna w poniedziałkowy wieczór jest w lepszej dyspozycji. Początkowo wypracowana przez Port przewaga była sukcesywnie powiększana, by ostatecznie wygrać do 12. Trzeba przyznać, że całkowicie kontrolowali przebieg tego seta i nie pozwolili swoim rywalom rozwinąć skrzydeł. Drugi set to metamorfoza graczy ze sklepów sportowych, którzy najwidoczniej przypomnieli sobie, że są obecnym liderem trzecioligowych rozgrywek i przegrana po prostu nie przystoi. Ekipa Rafała Liszewskiego zdołała odwrócić losy rywalizacji i doprowadzić do remisu 1-1. O wygranej musiała zadecydować ostatnia odsłona, w której Port zaprezentował dojrzalszą siatkówkę i zasłużenie wygrał. Przede wszystkim popełniali mniej błędów niż przeciwnicy. Poza tym, nie bez znaczenia był fakt, że w drużynie wystąpił nowy zawodnik – Karol Polanowski, który zaprezentował się z bardzo dobrej strony zdobywając dziewięć punktów. Nie skradł on show prawdziwej gwieździe ligi – Piotrkowi Bajowi, którego punkty w klasyfikacji wszechczasów jest w stanie zliczyć chyba tylko sam Rainman
Ładowanie wyników...
Stay Win
ALLSIX by Decathlon










