20:15· 2 PAŹ, 2025
BOISKO #2
Podsumowanie
W ostatnim czasie ‘Portowcy’ dostarczają nam wielu sprzecznych emocji. Gdy wydaje się, że mają rywala na przysłowiowym widelcu – przegrywają. Gdy skazujemy ich już na pożarcie, oni jakimś cudem wygrywają seta lub spotkanie. Podobnie było i w tym meczu. Idealnym podsumowaniem pierwszego seta może być przytoczenie jednego faktu: w całej partii Port nie zdobył ani jednego punktu z własnej akcji. Ani jednego… Co prawda wynik tej odsłony to 21-6 więc zdobycz punktowa sama w sobie nie była zbyt imponująca, ale Panowie, szanujmy się… Nie zapunktować ani razu? Trochę wstyd. Flota TGD Team tymczasem grała swoje i wyglądało to naprawdę kozacko. Po zmianie stron, gracze z doków chyba sami zniesmaczeni własnymi uczynkami, od razu zabrali się do roboty, zdobywając samodzielnie pierwszy punkt. Po tym przełamaniu wreszcie zaczęli jakoś się prezentować na boisku. Coraz mądrzejsza gra w ataku i sporo obron pozwoliły nawiązać walkę ze świetnie dysponowanym rywalem. Mimo, że Flota TGD Team wygrała tę partię dość zdecydowanie (21-14) to przyznajemy, że wstydu nie było. Tego, co się jednak stało w ostatniej odsłonie nie rozumie chyba nikt. Do stanu 12-12 obserwowaliśmy walkę punkt za punkt. W tym momencie w polu zagrywki stanął Tomasz Bobcow i zaczął niemiłosiernie ostrzeliwać rywala. Flota kompletnie nie mogła sobie poradzić w przyjęciu, dołożyli do tego jeszcze masę błędów w ataku. Finał? 19-14 dla Portu i autostrada do zwycięstwa w tym secie. Czy obyło się bez horroru w końcówce? Skądże! Rozpoczęła się istna walka na noże i Flocie udało się dojść przeciwnika na 20-20. Byliśmy przekonani, że w tej sytuacji Port nie wyjdzie już z tego obronną ręką. Zachowali jednak na tyle zimnej krwi, że udało im się zwyciężyć 22-20. Flota TGD Team z kolei po tym meczu może pluć sobie w brodę.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Stay Win
Flota TGD Team








