20:00· 14 WRZ, 2020
BOISKO #3
Podsumowanie
Nie ma się co oszukiwać. Piękni i Młodzi będą faworytem każdego ze spotkań, do którego podejdą. Wszystko za sprawą zasobów ludzkich, którymi dysponują. Liczba gwiazd w składzie sprawia, że moglibyśmy w zasadzie nadać im przydomek Team Hollywood. Mimo faktu, że wskazanie typu Redakcji jest zadaniem łatwym jak… naprawdę łatwym to akurat mecz ze Sprężysokopytnymi wydawał się tym, w którym na czołach graczy Pięknych i Młodych pojawią się pierwsze krople potu. Sprężystokopytni & Kitku wygrali bowiem trzy pierwsze spotkania, co sprawiło, że ciężko byłoby ich sobie wyobrazić na koniec sezonu w dolnej połówce tabeli. Mecz, cóż za zaskoczenie, rozpoczął się lepiej dla drużyny Radosława Koniecznego, która wyszła na prowadzenie 9-0. Przez chwilę pachniało najwyższym wynikiem w obecnym sezonie, ale serię drużyny w granatowych koszulkach przerwał dobrze dysponowany w poniedziałkowy wieczór środkowy Sprężystokopytnych & Kitku – Mateusz Gaczyński. Jeśli jesteśmy przy pozycji środkowego to musimy się na chwilę zatrzymać. To, co robili środkowi Pięknych – Ariel Fijoł i Arkadiusz Kowalczyk to cytując klasyka – ‘zupełnie inny poziom’. Prawdę mówiąc, musielibyśmy na siłę szukać jakichś słabszych punktów Pięknych i Młodych. Przypuszczamy, że w meczu z drużyną, która postawiłaby trudniejsze warunki, te by się uwypukliły. Sprężystokopytni & Kitku nie potrafiło ich jednak obnażyć. Pierwszy set zakończył się wygraną faworyzowanej drużyny do 12. Drugi i trzeci set to wygrane do 16 oraz 17. Niech nikogo nie zwiedzie jednak wynik. Trzeba powiedzieć wprost, że to Piękni i Młodzi mieli całkowitą kontrolę nad poczynaniami boiskowymi. Kiedy wynik był remisowy Piękni wciskali pedał gazu i ich rywale dusili się w oparach dziewięćdziesiątki piątki. Trzeci mecz wygrany, trzeci mecz w stosunku 3-0. Czy jest ktoś, kto jest ich w stanie powstrzymać?
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
Merkury
Sprężystokopytni & Kitku








