20:00· 3 KWI, 2024
BOISKO #2
Podsumowanie
Środowe spotkanie pomiędzy Pekabexem a Speednetem 2 było anonsowane jako spotkanie Dawida z Goliatem. W odróżnieniu od historii opisanej w Biblii, tym razem górą był ten potężniejszy. Należy przy tym zauważyć, że nie było to spotkanie dwóch zwaśnionych stron. Ba, w spotkaniu oraz po jego zakończeniu, ze strony Speednetu nie brakowało uprzejmości oraz słów otuchy. Ba, przypomnijmy, że Speednet 2 w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta przegrał aż…98 razy i o cierpliwości wiedzą wszystko. Ok, jeśli chodzi o sam mecz to nie było w nim większych zaskoczeń. Do gry przeciwko ‘biało-zielonym’, kapitan Marek Ogonowski desygnował skład, w którym brakowało kilku z asów w pokaźnej talii kart. Mimo to, ‘Programiści’ nie mieli problemów by odskoczyć rywalom i objąć prowadzenie 9-2. Z czasem z bardzo dobrej strony na zagrywce pokazał się Paweł Jankowski, który miał ogromny wpływ na zniwelowanie straty Pekabexu do zaledwie jednego oczka (10-9). Kiedy graczom Speednetu udało się zrobić po chwili przejście, ‘Różowi’ przyspieszyli i finalnie wygrali partię do 12. Środkowa odsłona rozpoczęła się dla drużyny Sylwestra Króla jeszcze gorzej niż premierowa partia. Po stanie 8-1 dla Speednetu, ‘biało-zieloni’ zmuszeni byli wziąć czas. Ten przyniósł oczekiwany efekt, bowiem po chwili na konta drużyny z południa Gdańska trafiło kilka oczek. (12-8). W dalszej części po skutecznym ataku z drugiej linii Piotra Grodzkiego, Speednet wysunął się na prowadzenie 18-9 i po chwili na ich konto trafił drugi punkt w meczu. Trzecia odsłona to partia, w której na parkiet weszło kilku Speednetowych koksów, którzy mieli za zadanie rozgrzać się przed spotkaniem z Bayerem. Efekt? A no taki, że team z Olivii Business Center rozniósł rywala, pozwalając mu na zdobycie zaledwie trzech oczek w secie.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Pekabex
Wielki Speednet








