20:30· 17 MAR, 2025
BOISKO #2
Podsumowanie
To miał być szybki i przyjemny wieczór w Ergo Arenie. Szybki z dwóch względów. Po pierwsze Osada Truso w zdecydowanej większości przypadków rozgrywa dwa spotkania jednego wieczoru. Po drugie miał być szybki wieczór, bo i plan był taki, by rywala opędzlować za komplet punktów i w doskonałych nastrojach, wrócić do Elbląga. Zadanie to nie było przesadnie ambitne. Na Wolves Volley wylała się po ostatnim meczu fala krytyki i uznaliśmy, że w poniedziałkowy wieczór nie mają argumentów by sytuacja miała ulec zmianie. Ku zaskoczeniu zdecydowanej większości Typerów (aż 97% stawiało na Osadę!) to Wolves Volley lepiej rozpoczęli spotkanie. Po sporej niedokładności w zespole z Elbląga i konsekwentnej grze ‘Wilków’, ci drudzy objęli prowadzenie 10-5. Kiedy na tablicy wyników, Wolves Volley prowadzili już 14-8, Osada zdążyła wykorzystać dwa czasy. To jak możecie się domyślić nic nie zmieniło i ‘Wilki’, które charakteryzowały się bardzo stabilnym przyjęciem ‘dowieźli’ wynik do końca (21-14). Punkt, który sam w sobie był już niespodzianką nie nasycił drużyny Wolves Volley. Ależ z nas głupcy. Nie wiedzieliśmy, że powiedzonko ‘głodny jak wilk’ odnosiło się do chęci skonsumowania ligowych punktów przez drużynę Karola Ciechanowicza. Choć druga odsłona rozpoczęła się od stanu 5-5, to Wolves Volley szybko połapali się, że ten ich rywal to jest tak naprawdę mocny, ale tylko na papierze. W rzeczywistości można ich ‘ogolić’ z czego ‘Wataha’ chętnie skorzystała i gładko wygrała środkową partię do 13. Ostatni set to wreszcie przebudzenie teamu z Elbląga. Oczywiście marne to dla nich pocieszenie, bo poniedziałkowy wieczór może nieść za sobą opłakane konsekwencję. A Wolves Volley? Szacuneczek. Tego to my się nie spodziewaliśmy.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Osada Truso
Wolves Volley








