21:00· 25 MAR, 2025
BOISKO #1
Podsumowanie
Tak to już jest, że jedna z najbardziej krytykowanych drużyn na początku sezonu – po wtorkowych spotkaniach została liderem trzeciej ligi. O tym, że ‘Osadnicy’ ograli chwilę wcześniej MiszMasz – mogliście przeczytać nieco wyżej. Z tego miejsca mały spoiler – w meczu z ADS było podobnie i zespół z Elbląga zgarnął we wtorek komplet sześciu punktów, co diametralnie zmienia ich aktualną sytuację. A sam mecz? Cóż – bez zaskoczeń. Niby ADS Volley miał swoje szanse, niby nie zagrał złego spotkania, ale jak spojrzymy na ogół to zabrakło im po prostu sportowych argumentów. Nie wiemy jeszcze jak potoczy się dalsza część sezonu. Być może beniaminek spadnie do niższej ligi, ale prawdę mówiąc – byłoby super jak każdy beniaminek prezentowałby się w taki sposób. Dotychczasowe mecze to rywalizacje z wyraźnymi faworytami. Za każdym razem w owych spotkaniach ADS pokazywał serducho do walki i za to ich bardzo szanujemy. Dobra – nie przedłużając. Pierwszy set? Błyskawiczne prowadzenie Osady (13-6), po którym nie było już co zbierać (21-15). Środkowa odsłona to partia, w której ADS Volley miał prawo się rozmarzyć. Tuż po półmetku seta team Jakuba Florczaka prowadził bowiem 14-11 i w powietrzu zaczynała unosić się woń potencjalnej niespodzianki. Po chwili jednak na zagrywce stanął Kamil Dobosz, który do spółki z debiutującym w SL3 – Adamem Topolewskim, rozmontowali przeciwników i finalnie Osada wygrała do 18. Ostatni set to do pewnego momentu walka (8-8), po której Osada Truso podkręciła tempo, a ADS Volley wciąż stał na znaku ustąp pierwszeństwa. Ostatecznie Osada wygrała seta do 17, a cały mecz 3-0. Brawo.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Osada Truso
ADS Volley








