20:00· 29 KWI, 2026
BOISKO #2
Podsumowanie
Pisząc zapowiedź meczu oraz wystawiając typ Redakcji, braliśmy pod uwagę to, jak prezentują się w ostatnim czasie obie drużyny. Dodając dwa plus dwa wychodziło nam na to, że zespół Only Spikes nie będzie miał problemu z ograniem rywala za komplet punktów. Chwilę po rozpoczęciu przekonaliśmy się, że może to być dla nich trudna przeprawa. Zespół TKKF Flota pokazał bowiem, że miewają momenty, w których potrafią grać naprawdę nieźle. Szkoda tylko, że są to krótkie okresy i team nijak nie potrafi utrzymać tego przez dłuższą część sezonu czy nawet – schodząc do pozycji meczu. W środę było bowiem dobrze, ale tylko w premierowej odsłonie. Choć Flota rozpoczęła niemrawo (2-5), to z każdą kolejną piłką czuli się coraz lepiej, a faworyzowana ekipa Only Spikes nie miała pomysłu jak przechytrzyć rywala. W konsekwencji po chwili gracze Floty wysunęli się na prowadzenie za sprawą skutecznej gry Mateusza Rzepeckiego oraz Jakuba Rybki i to był koniec marzeń Only Spikes o wygranej w premierowej odsłonie. To co graczom Patryka Łabędzia nie udało się w premierowej odsłonie – udało się w dalszej części meczu. Poza tym, że poprawili oni swoją grę, to rywal ewidentnie obniżył loty. Już na początku drugiego seta gracze Karoliny Kirszensztein zaczęli bić po autach i rywal wysunął się po tym na prowadzenie 6-2. W dalszej części seta gracze Only Spikes kontrolowali przebieg gry i w konsekwencji wygrali tę partię do 13. Ostatni set wyglądał bardzo podobnie i Flota zaprezentowała się dość kiepsko w ataku – albo bili w aut, albo byli blokowani przez rywali. No – tak to się nie da wygrać (10-6). W drugiej części seta niewiele się w tej kwestii zmieniło i drugi punkt w meczu trafił na konta graczy Only Spikes, dla których jest to najlepszy sezon w historii ligi – brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Only Spikes
TKKF Flota








