20:00· 7 MAJ, 2026
BOISKO #2
Podsumowanie
Podskórnie przeczuwaliśmy, że będzie to wyrównane spotkanie. Jako nieznacznego faworyta wskazaliśmy ekipę Siatkersów, która z aktualnym liderem czwartej ligi pokazała się z naprawdę dobrej strony. No – przynajmniej przez pewien moment. Co by nie mówić – Remedios to nie Only Spikes i przeciwko drużynie Patryka Łabędzia Siatkersi prezentowali się nieźle przez cały mecz, za co zgarnęli komplet punktów. Pierwszy set spotkania przez bardzo długi fragment przebiegał pod dyktando Siatkersów, którzy na tle swojego rywala prezentowali o wiele większą kulturę gry. Team w żółtych strojach przebudził się dopiero w końcówce, co pozwoliło im finalnie na zdobycie aż dziewiętnastu punktów. Choć wynik na to nie wskazuje, to jednak drugą odsłonę oglądało nam się znacznie przyjemniej. Od samego początku seta była to bowiem wyrównana partia, która zaprowadziła nas do stanu po 15. W końcówce zaprocentowała chłodniejsza głowa drużyny Sebastiana Wilmy, która po ataku oraz asie serwisowym Jakuba Miszczuka wysunęła się na prowadzenie, którego już nie wypuściła (17-15 – 21-18). W naszym odczuciu zespół Only Spikes największą szansę na zaskoczenie rywala, co ponownie nie oddaje wyniku, miał w trzecim secie rywalizacji. Po dwóch punktach z rzędu Patryka Łabędzia gracze w żółtych trykotach wysunęli się na prowadzenie 17-13, lecz mimo to nie zdołali postawić kropki nad i. Już po chwili dwoma kapitalnymi blokami, które odwróciły losy rywalizacji, popisał się Maciej Tarulewicz (18-17). Następnie dzieła zniszczenia dokonał Krzysztof Lewandowski i trzeci punkt w meczu dla Siatkersów stał się faktem.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Only Spikes
Siatkersi








