19:00· 19 MAR, 2026
BOISKO #2
Podsumowanie
Powtarzamy się? Owszem – zdajemy sobie z tego sprawę. W obecnej kampanii wielokrotnie podkreślamy, że gracze Only Spikes są dla nas drużyną, która zrobiła jeden z największych postępów lub nawet największy spośród wszystkich 52 drużyn w ligowej stawce. To nie jest jedynie nasze przeczucie, ale ma to potwierdzenie w wynikach osiąganych przez drużynę. Wczoraj wieczorem team Patryka Łabędzia rywalizował z Craftveną, z którą jak do tej pory mierzył się czterokrotnie. Jak można wywnioskować z ogólnej narracji – w każdym z wspomnianych meczów team w żółtych strojach przegrywał 0-3 i prawdę mówiąc były to wyniki w pełni zasłużone. Weźmy pierwszy przykład – z najlepszego wówczas sezonu Only Spikes. Sezon Jesień’25 – mecz z Craftveną – wynik 0-3. Wynik poszczególnych setów? Do 8, 12 oraz 14. O czym my w ogóle mówimy. Przepaść. Wczoraj wieczorem zespół ‘Kanarków’ był o włos od zwycięstwa i gdyby to oni, a nie ‘Rzemieślnicy’ wygrali spotkanie – nikt nie mógłby nawet pisnąć o jakiejś niesprawiedliwości. Już w pierwszym secie rywalizacji, 'Rzemieślnicy’ znaleźli się w prawdziwych tarapatach i nie byli w stanie przeciwstawić się rozpędzonym rywalom, którzy wygrali do 16. W drugim secie Craftvena zdołała sobie zbudować kilkupunktową zaliczkę. (18-15). Pod koniec seta Only Spikes postraszyli jednak rywali, ale mimo to 'Rzemieślnicy’ postawili po chwili kropkę nad 'i’. Napisać, że w trzecim secie gracze Only Spikes byli blisko zwycięstwa, to nic nie napisać. Pod koniec seta dobrze dysponowana drużyna w żółtych strojach wysunęła się na prowadzenie 19-16 i wówczas chyba nikt nie wierzył już w jakikolwiek twist. Sygnał do odrabiania strat dał Craftvenie dobrze dysponowany w ostatnim czasie Emiliano Archenti. Po dwóch atakach wspomnianego gracza Craftvena doprowadziła do wyrównania po 19, a już po chwili – cieszyli się z drugiego punktu w meczu. Uff, było naprawdę blisko.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Only Spikes
Craftvena








