19:15· 23 KWI, 2026
BOISKO #3
Podsumowanie
Układ sił w czwartej lidze zmienił się już dawno temu. Niegdyś to ACTIVNI byli zdecydowanie mocniejszą drużyną od ekipy Only Spikes. Kiedy jedni notowali jednak regres z miesiąca na miesiąc, ci drudzy ostro trenowali. W konsekwencji już w minionym sezonie zespół Patryka Łabędzia znalazł się przed ACTIVNYMI w ligowej tabeli, co sporo osób uznało wówczas za pewną niespodziankę. Dziś o niespodziance nie było już mowy, a zdecydowana większość typerów wskazywała na drużynę w żółtych trykotach. Z łatką faworyta gracze Only Spikes poradzili sobie wybornie, bo już od początku spotkania narzucili rywalom swoje warunki gry i w konsekwencji wysunęli się na prowadzenie 11-5. Warto przy tym zaznaczyć, że już wtedy byliśmy świadkami festiwalu błędów w wykonaniu ACTIVNYCH, a jak się później okazało – to był dopiero początek. Rany, co to był za koszmar, co to była za indolencja. Serio – może zamiast 'cudować’, warto po prostu przebijać piłkę na drugą stronę siatki, licząc na to, że to rywal się pomyli (21-12)? W drugim secie zespół Artura Kurkowskiego prezentował się już nieco lepiej. Ba – na półmetku seta mieli nawet swoje pięć minut, gdzie nie popełniali błędów i prowadzili z rywalem wyrównaną grę. Jak się po chwili okazało – to tylko tak dla niepoznaki. Im dalej w las, tym gorzej, a dzisiejsze realia Inter Marine SL3 są takie, że takich leszczy Only Spikes po prostu bije. Choć trudno to sobie wyobrazić, zespół Artura Kurkowskiego pod koniec drugiego seta miał już… 21 błędów. No wiecie – wydaje nam się, że w taki sposób to się raczej wygrać nie da (21-17). Finałowa partia to etap, w którym ACTIVNI dobili do… trzydziestu błędów XDDDD. Dobra – nie chcemy umniejszać Only Spikes, oni sami byli kiedyś taką drużyną, ale w odróżnieniu od rywali robią progres, zamiast być słabszym z każdym kolejnym meczem. Niebywałe (21-16).
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Only Spikes
ACTIVNI Gdańsk








